Reklama

Reklama

7 listopada 2016: Fakty dnia

Przedstawiamy zestawienie najważniejszych wydarzeń z kraju i ze świata.

Ciała dwóch Polaków znaleziono w Belgii w kontenerze zamienionym na miejsce do mieszkania. O sprawie informuje korespondentka RMF FM w Brukseli, Katarzyna Szymańska-Borginon.

Ciała odkryto wczoraj późnym popołudniem w Lanklaar w Limburgii, w kontenerze przerobionym na mieszkanie.

Więcej na ten temat

Działania prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego sprzeczne z konstytucją i obowiązującym prawem powinny spotkać się ze sprzeciwem sędziego Trybunału - napisał w poniedziałek w przesłanym PAP oświadczeniu sędzia TK Piotr Pszczółkowski. Z kolei sędzia Rzepliński przedstawił opinię, że to sędziowie, którzy odmówili orzekania, naruszyli konstytucję.

Reklama

TK w poniedziałek rozpoznając wniosek PO i Nowoczesnej uznał, że przepisy o wyłanianiu kandydatów na prezesa Trybunału Konstytucyjnego z ustawy o TK z 22 lipca są zgodne z konstytucją. TK orzekał w 5-osobowym składzie wobec tego, że w poniedziałek rano Pszczółkowski oraz sędziowie Julia Przyłębska i Zbigniew Jędrzejewski oświadczyli, że nie będą orzekać w pełnych składach TK do czasu dopuszczenia do orzekania pozostałych trzech sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji: Mariusz Muszyński, Lech Morawski i Henryk Cioch.

Kurdyjscy bojownicy (peszmergowie) rozpoczęli w poniedziałek rano ofensywę z dwóch kierunków na miejscowość Baszika, oddaloną o kilkanaście kilometrów od Mosulu, pozostającego bastionem Państwa Islamskiego (IS) w Iraku.

Baszika jest oddalona o 13 km na północny wschód od obrzeży Mosulu i o 20 km od centrum tego miasta. Uważa się, że w dużej części została opuszczona przez IS i broni jej zaledwie kilkudziesięciu bojowników - pisze Associated Press.

Siły kurdyjskie od tygodni oblegają Baszikę, ale podjęta w poniedziałek ofensywa oceniana jest - jak podkreśla AP - jako najpoważniejsza dotąd próba odbicia tej miejscowości z rąk IS.

Więcej na ten temat

Ekshumacja ciał pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich odbędzie się 14 listopada, a ponowne złożenie trumny w sarkofagu planowane jest 18 listopada, jeśli do tego czasu wykonane zostaną wszystkie badania - dowiedziała się Polska Agencja Prasowa. Nie będzie uroczystego pogrzebu.

Proboszcz Katedry na Wawelu ks. prałat Zdzisław Sochacki powiedział, że podczas otwierania sarkofagu przewidziana jest asysta kościelna. "Przy trumnie odmówiona zostanie modlitwa, którą poprowadzę ja wspólnie z ks. prof. Jackiem Urbanem, członkiem Kapituły Katedralnej" - mówił ks. Zdzisław Sochacki.

W czynności otwarcia sarkofagu poza przedstawicielami prokuratury, która zarządziła ekshumację, mają uczestniczyć członkowie najbliższej rodziny pary prezydenckiej. Wzgórze Wawelskie będzie już wówczas zamknięte.

Więcej na ten temat

Wirus wywołujący ptasią grypę wykryto u pięciu dzikich kaczek wodnych i jednej mewy, które znaleziono martwe na Jeziorze Dąbie w okolicach Szczecina - podał w poniedziałek PAP zachodniopomorski lekarz weterynarii.

Martwe kaczki na Jeziorze Dąbie w okolicach Lubczyny i Czarnej Łąki znaleziono w ubiegłym tygodniu. "W sumie zebrano 74 sztuki martwego ptactwa, większość to dzikie kaczki i jedna mewa" - powiedział PAP Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektor Weterynarii Maciej Prost.

Więcej na ten temat

Bruksela nie kończy procedury praworządności wobec Polski, choć szef KE Jean-Claude Juncker przyznał, że UE nie ma realnych możliwości nałożenia sankcji na kraje członkowskie, którym zarzuca się naruszanie zasad demokratycznych - powiedział rzecznik KE.

"Odpowiedź brzmi: nie" - odparł w poniedziałek rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas na pytanie, czy procedura wobec Polski jest skończona w związku z wypowiedzią Junckera.

W weekendowym wywiadzie dla "Le Soir" szef KE odpowiedział twierdząco na sugestię dziennikarza belgijskiej gazety, że wydaje się, iż UE nie ma realnej władzy, by powstrzymać "autorytarny dryf" w Polsce i na Węgrzech. "W traktatach europejskich jest artykuł 7., który przewiduje możliwość nałożenia sankcji na kraj odchodzący od uniwersalnych zasad UE. Mówi się, że jest to +broń atomowa+. Ale niektóre kraje członkowskie już teraz mówią, że nie zgodzą się na jej użycie. Taka odmowa a priori faktycznie anuluje artykuł 7. Przyglądam się temu ze smutkiem i goryczą" - podkreślił Juncker.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje