Reklama

Reklama

4 sierpnia 2017: Fakty dnia

Zapraszamy na podsumowanie najważniejszych wydarzeń z kraju i ze świata.

Pełnomocnik Donalda Tuska, mec. Roman Giertych wystosował w piątek wniosek do szefa MS Zbigniewa Ziobro o udzielenie informacji publicznej na temat tego, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński miał dostęp do akt śledztwa, w którym zeznawał w czwartek były premier.

"Jak państwo słyszeliście, pan Kaczyński straszy kolejnymi sprawami. Ja tylko jestem ciekawy i zadam dzisiaj to pytanie publicznie, czy pan minister Ziobro, pan prokurator generalny, przekazuje jakieś informacje dotyczące śledztw odnoszących się do przewodniczącego Donalda Tuska posłowi Jarosławowi Kaczyńskiemu" - mówił pełnomocnik Tuska dziennikarzom.

Reklama

Czytaj więcej 

Według belgijskich mediów na parkingu przy autostradzie E17 w rejonie Gentbrugge w okolicach Gandawy afrykańscy imigranci próbowali ukryć się w ciężarówce. Chcieli się przedostać do Wielkiej Brytanii. Kiedy zauważył ich kierowca z Polski, doszło do bójki.

Według świadków, Polak wołał o pomoc w rożnych językach. Inni kierowcy bali się jednak wysiąść z samochodów. Rannemu Polakowi udało się w końcu odjechać z parkingu. Świadkowie twierdzą, że imigranci byli "niezwykle agresywni" i "zachowywali się jak zwierzęta".

Czytaj więcej 

Do północy mamy czas na wysłanie odpowiedzi Trybunałowi Sprawiedliwości UE ws. Puszczy Białowieskiej; "trwają ostatnie szlify" w pracach nad dokumentem - powiedział rzecznik resortu środowiska Aleksander Brzózka. Dodał, że dokument będzie miał charakter poufny.

Czytaj więcej 

Na jednym z parkingów w Oświęcimiu znaleziono pijanego dziewięciolatka. Chłopiec nieprzytomny trafił do szpitala. Policja ustala, w jaki sposób nieletni zdobył alkohol. Na razie w sprawie zatrzymano 33-letniego mężczyznę.

Czytaj więcej 

- Kreml zgadza się z opinią prezydenta USA Donalda Trumpa, który określił jako niebezpieczny obecny stan stosunków między USA i Rosją - powiedział w piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Wskazał, że brak współpracy pomiędzy obu krajami jest niebezpieczny.

Przedstawiciel Kremla powiedział, że władze Rosji "całkowicie podzielają opinię" wygłoszoną przez Trumpa. Ocenił też, że niebezpieczeństwo może polegać na "deficycie współdziałania i współpracy w tych kwestiach, które mają żywotne znaczenie dla obu krajów i narodów".  

Czytaj więcej 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy