Reklama

Reklama

30 października 2017: Fakty dnia

Koniec protestu głodowego rezydentów, zapowiedź szefa MON Antoniego Macierewicza o ujawnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej, poważne zarzuty dla byłego szefa sztabu Donalda Trumpa. Sprawdź, co jeszcze wydarzyło się dziś w kraju i na świecie.

Rezydenci zakończyli głodówkę

Lekarze rezydenci zakończyli trwającą od 2 października głodówkę. Nie kończą jednak walki, będą ją kontynuować w innej formie. Medycy zamierzają wypowiadać klauzulę opt-out, która pozwala pracować dłużej niż przewidują obowiązujące normy.

Wielu polityków, m.in. Konstanty Radziwiłł, wypowiedziało się pozytywnie o zakończonym proteście. 

Reklama

Więcej TUTAJ i TUTAJ

Zobacz również galerię zdjęć

Macierewicz: Przyczyny katastrofy smoleńskiej wiosną

Antoni Macierewicz zapowiedział na łamach "Rzeczpospolitej", że wiosną zostaną ujawnione przyczyny katastrofy smoleńskiej. 

"Dzięki pracy komisji i wybitnych naukowców tam zgromadzonych dziś jesteśmy o krok od prawdy" - podkreślił szef MON.

Więcej TUTAJ

Napaść w Rimini. Prokurator chce natychmiastowego wyroku

Prokurator trybunału dla nieletnich w Bolonii Silvia Marzocchi powiedziała w poniedziałek, że będzie wnosić o natychmiastowe osądzenie trzech nastoletnich sprawców napaści na Polaków w Rimini. Proces ma toczyć się za zamkniętymi drzwiami.

O napaść oskarżono synów imigrantów z Nigerii i Maroka. Mają od 15 do 17 lat.

Więcej TUTAJ

Katalonia bez autonomii, Puigdemont w Brukseli

Poniedziałek jest dla Katalończyków pierwszym roboczym dniem po wprowadzeniu 155. artykułu konstytucji i zawieszeniu autonomii. Od dzisiaj regionem kieruje wicepremier Hiszpanii Soraya Saenz de Santamaria.

Przewodnicząca parlamentu Katalonii Carme Forcadell zadeklarowała, że zamierza być lojalna wobec madryckiego rządu.

Tymczasem odwołanemu w sobotę Carlesowi Puigdemontowi i jego najbliższym współpracownikom może grozić od 15 do 30 lat więzienia. Polityk był widziany w poniedziałek w Brukseli, spekuluje się, że może poprosić o azyl polityczny w stolicy Belgii.

Więcej TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ

Poważne zarzuty dla byłego szefa sztabu Trumpa

Paul Manafort, były szef sztabu Donalda Trumpa, usłyszał 12 zarzutów, w tym konspirację przeciwko USA i pranie brudnych pieniędzy. Ma to związek ze śledztwem w sprawie powiązań sztabu Donalda Trumpa z rosyjskimi władzami.

Według nieoficjalnych informacji, w poniedziałek postawiono zarzuty współpracy z Rosją dwóm kolejnym osobom zaangażowanym w kampanię wyborczą Trumpa: doradcy Trumpa George'owu Papadopoulosowi i podwładnemu Manaforta Rickowi Gatesowi.

Więcej TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy