Reklama

Reklama

Epidemia Eboli

Epidemia eboli: Pierwszy przypadek wirusa w Liberii od miesiąca

Władze Liberii poinformowały w piątek, że w stołecznym szpitalu w Monrovii zdiagnozowano u pacjenta ebolę – podała agencja AFP. To pierwsze zarejestrowane zakażenie śmiertelnym wirusem w kraju od 19 lutego.

Śmiertelny wirus 16 km od stolicy USA

Reklama

Według ostatniego raportu Światowej Organizacji Zdrowia (stan na 15.03.) w trakcie obecnej epidemii wirusem zarażonych zostało 24701 osób, 10194 z nich zmarło. Największe spustoszenie epidemia wywołała w trzech krajach Afryki Zachodniej: Liberii (9526 przypadków/4264 zgony), Sierra Leone (11751/3691) i Gwinei (3389/2224).

Statystyki z ostatnich tygodni napawały optymizmem. W Liberii władze i międzynarodowi eksperci medyczni planowali nawet w połowie kwietnia ogłosić, że wirus został całkowicie zatrzymany.

"Do szpitala w stolicy trafiła kobieta. Badania wykazały, że jest zakażona wirusem. To pierwszy przypadek chorego pacjenta od ponad 27 dni. Mamy nadzieję, że nie oznacza to nawrotu epidemii" - powiedział rzecznik rządu Lewis Brown.

Nie wiadomo, w jakich okolicznościach i od kogo kobieta mogła zarazić się wirusem.

Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że to pierwszy przypadek wirusa w Liberii od 19 lutego. W minionym tygodniu w kraju przebadano 125 osób z podejrzeniem eboli, ale żadna z nich nie była zakażona.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje