Reklama

Reklama

Eksplozje na maratonie w Bostonie

Zamach w Bostonie. Rozpoczął się proces Carnajewa

W Bostonie rozpoczął się proces Dżochara Carnajewa, oskarżonego o zamach bombowy podczas Maratonu Bostońskiego w 2013 roku.

Oczekuje się, że proces potrwa trzy miesiące; tuż przed jego rozpoczęciem sąd oddalił wniosek obrony o przeniesienie go poza Boston, toteż na sali sądowej pojawiło się kilkadziesiąt osób, które ucierpiały w zamachu lub straciły w nim bliskich.

Agencja AFP zwraca uwagę, że na sali sądowej są rodzice 8-letniej Martin Richard, która zginęła podczas ataku.

Reklama

Na Carnajewie ciąży 30 zarzutów; na podstawie 17 z nich można skazać go na śmierć.

21-letni Dżochar Carnajew jest oskarżony o zabicie trzech osób i spowodowanie obrażeń u 264 za pomocą ładunków wybuchowych domowej roboty na finiszu maratonu w Bostonie 15 kwietnia 2013 roku, a także o postrzelenie ze skutkiem śmiertelnym policjanta trzy dni później. Jeśli zostanie uznany za winnego, ława przysięgłych, której wybór zakończono we wtorek, orzeknie, czy skazać go na śmierć.

Jego starszy brat Tamerlan, z którym dokonał zamachu w Bostonie, zginął w starciu z policją po ataku. Policjant zastrzelony po zamachu na terenie kampusu Instytutu Technologicznego Massachusetts (MIT) podczas policyjnej obławy na sprawców zamachu był czwartą ofiarą ataku.

Obrońcy Dżohara nie kryją, że przyjęta przez nich linia obrony opiera się na założeniu, że gdy doszło do zamachu miał on tylko 19 lat i był całkowicie zdominowany przez starszego brata, 26-letniego Tamerlana, który był inicjatorem ataku.

Procedura wyboru ławy przysięgłych w procesie Carnajewa trwała od 5 stycznia. Spośród około 1350 osób wybrano 12 przysięgłych, którzy zadecydują o losie oskarżonego, i sześciu zastępców.

Bracia Carnajewowie, z pochodzenia Czeczeni, od wielu lat mieszkali w USA. Dżochar Carnajew nie przyznaje się do winy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy