Reklama

Reklama

RMF24: Dokumenty ws. TW "Bolka" nie są podstawą do wznowienia lustracji Wałęsy

Dokumenty dotyczące TW "Bolka", które zostały zabezpieczone w domu wdowy po gen. Kiszczaku nie są podstawą do wznowienia lustracji Lecha Wałęsy. "Istnieje ścieżka ponownej lustracji Lecha Wałęsy, ale z tej możliwości musi skorzystać sam były prezydent" - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM szefowa biura lustracyjnego IPN Edyta Karolak.

Sąd Lustracyjny, 16 lat temu przed wyborami prezydenckimi, uznał prawdziwość oświadczenia lustracyjnego Lecha Wałęsy. Nowe dokumenty z domu generała Czesława Kiszczaka upublicznione przez IPN nie stanowią podstawy do wznowienia procesu lustracyjnego byłego prezydenta. Powód? Minęło już ponad 10 lat od wyroku sądu.

Gdyby materiały z domu Czesława Kiszczaka i teczkę TW "Bolka" odnaleziono wcześniej, czyli do 2010 roku, nowe materiały - nieznane podczas procesu lustracyjnego - byłyby podstawą wznowienia lustracji. Stałoby się tak, mimo że Lech Wałęsa nie pełnił już funkcji publicznych i nie składał nowego oświadczenia lustracyjnego. - Ta ścieżka jest już definitywnie zamknięta i pozostaje tylko wniosek o autolustrację - tłumaczy szefowa biura lustracyjnego IPN. - Pan prezydent kwestionuje wiarygodność dokumentów. Twierdzi, że jest pomawiany i że to są oszczerstwa, to dla mnie ta droga jest drogą oczywistą - dodaje. 

Reklama

- W sytuacji, kiedy pan prezydent wprost mówi, że został pomówiony publicznie, to jest to niejako przepis dedykowany do takiej sytuacji. Sytuacji, kiedy osoba się nie zgadza z treścią dokumentów, nie zgadza się z tym, co jest powiedziane na temat tych dokumentów. Ma taką możliwość, bo ten przepis tak stanowi. Każdy, kto został pomówiony publicznie, ma prawo o wystąpienie do sądu o przeprowadzenie takiego postępowania - tłumaczy szefowa biura lustracyjnego IPN Edyta Karolak.

W przepisach lustracyjnych nie ma za to żadnej ścieżki, aby ponownej lustracji Lecha Wałęsy mogły zażądać osoby, które mogły być poszkodowane przez TW "Bolka". IPN nie może także odebrać byłemu prezydentowi statusu osoby poszkodowanej. IPN nie ma już takich uprawnień. A po drugie Lech Wałęsa był również represjonowany.

Mariusz Piekarski

Dowiedz się więcej na temat: Lech Wałęsa | lustracja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne