Reklama

Reklama

Raport Oxfam: Superbogacze najbardziej szkodzą klimatowi

Klimatyzowane wille, wielkie samochody i loty prywatnymi odrzutowcami dookoła świata. Najbogatsi ludzie na Ziemi emitują tyle szkodliwego dwutlenku węgla, co miliardy nędzarzy, którzy płacą za to najwięcej.

Sytuacja w Niemczech wygląda podobnie. Wynika to z badań ankietowych międzynarodowej organizacji humanitarnej Oxfam, opublikowanych w przeddzień rozpoczynającej się 22 września debaty generalnej 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.

10 proc. kontra reszta świata

Reklama

Najbogatsi emitują do atmosfery ponad dwa razy tyle szkodliwego dwutlenku węgla, ile połowa ubogiej ziemskiej populacji. Mając to na uwadze, Oxfam domaga się ograniczenia spowodowanych przez nich emisji, zwiększenia inwestycji w infrastrukturę publiczną i przebudowy gospodarki w sposób bardziej przyjazny dla środowiska.

Raport Oxfam skupia się na ważnych dla klimatu latach 1990-2015, gdy podwoiły się szkodliwe emisje CO2. W tym czasie 10 proc. najbogatszych mieszkańców Ziemi, czyli około 630 mln osób, odpowiadało za emisję ponad połowy (52 proc.) dwutlenku węgla.

Tylko 1 proc. krezusów odpowiada za emisję 15 proc. tego szkodliwego gazu, podczas gdy połowa ubogich mieszkańców naszej planety ponosi odpowiedzialność za 7 proc. emisji CO2.

Oxfam ostro krytykuje SUV-y

Katastrofalne skutki kryzysu klimatycznego można dziś zauważyć bez trudu w wielu miejscach. 

- Winę za to ponosi polityka nastawiona na konsumpcję, obiecująca szybki wzrost gospodarczy oraz dzieląca świat na zwycięzców i przegranych tego procesu - mówi Ellen Ehmke, ekspert niemieckiego oddziału Oxfam ds. nierówności społecznych. - Za gorączkę zakupów bogatej mniejszości wysoką cenę płacą najbiedniejsi - stwierdza Ehmke.

W Niemczech, jak twierdzi Oxfam, 10 proc. najbogatszych obywateli (8,3 mln) odpowiada za 26 proc. emisji CO2. Tymczasem licząca aż 41,5 mln uboższa połowa niemieckiego społeczeństwa odpowiada za zużycie i emisję 29 proc. dwutlenku węgla. Dużą rolę w emisji dwutlenku węgla odgrywa transport, zwłaszcza lotniczy.

Oxfam ostro krytykuje cieszące się dużą popularnością wśród dobrze zarabiających SUV-y, używane głównie przez nich do jazdy po mieście. W latach 2010-2018 pojazdy tego typu spowodowały ponad połowę szkodliwych misji. 

- Musimy razem rozwiązać problemy wynikające ze zmian klimatu i nierówności majątkowych - twierdzi Ellen Ehmke. Przede wszystkim należy zmniejszyć nadmierne emisje CO2 powodowane stylem życia bogaczy na koszt biedaków. Jej zdaniem nałożenie podatku na jeżdżenie SUV-ami i częste loty odrzutowcami byłoby pierwszym właściwym krokiem w tym kierunku.

(DPA/jak)

Redakcja Polska "Deutsche Welle"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne