Reklama

Reklama

Pozwali 33 kraje, w tym Polskę. Historyczna skarga Portugalczyków

Sześcioro młodych Portugalczyków wystąpiło do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu z pozwem przeciwko 33 państwom, które, ich zdaniem, odpowiadają za wywołanie światowego kryzysu klimatycznego. To pierwsza taka skarga w historii.

Catarina Mota, jedna z pozywających, zarzuca krajom, że poprzez swoją politykę "nieprzychylną klimatowi" doprowadziły do podniesienia się temperatury powietrza oraz pogorszenia warunków życia w Portugalii. Grupa Portugalczyków zarzuciła też pozwanym państwom, że przyczyniły się pośrednio do regularnie pustoszejących ich kraj pożarów lasów.

Reklama

Skarżący pochodzą między innymi z dystryktu Leiria, regularnie trawionego przez pożary oraz z aglomeracji Lizbony, gdzie w 2018 r. temperatura powietrza osiągnęła poziom 44 st. Celsjusza. 

Najgorętszy lipiec od 90 lat

Aktywiści przypomnieli, że w pożarach lasów w Portugalii w 2017 roku zginęło ponad 120 osób. Natomiast naukowcy powiązali intensywność pożaru z 2017 roku z globalnym ociepleniem. Sprawa została wniesiona po tym, jak Portugalia zanotowała swój najgorętszy lipiec od 90 lat - w 2020 r. odnotowano w Portugalii średnią temperaturę 33,34 st. C - była o blisko 5 st. C wyższa niż w 1931 r. 

- Boję się już na samą myśl, że fale upałów, które w ostatnim czasie odczuliśmy, to zaledwie początek. Nie mamy już wiele czasu, aby zmusić rządy tych państw do należytej ochrony osób takich jak my - stwierdziła Catarina Mota, mieszkająca w dystrykcie Leiria w środkowej Portugalii

- Żyję z poczuciem, że z każdym rokiem mój dom staje się coraz bardziej wrogim miejscem - stwierdziła Mota, dodając, że upały w lipcu były takie, że jakakolwiek aktywność na świeżym powietrzu w ciągu dnia była nie do pomyślenia.

Najmłodsza ze skarżących ma osiem lat

W imieniu grupy młodych aktywistów pozew do sądu w Strasburgu złożyła pozarządowa międzynarodowa organizacja Global Legal Action Network. Choć decyzję o złożeniu skargi podjęto już w 2017 r., to z uwagi na złożoność sprawy, przez trzy lat zbierano fundusze w kampanii crowdfundingowej na obsługę prawną. 

Wśród zaskarżonych państw jest Portugalia oraz 26 innych członków UE, w tym Polska. Dodatkowo portugalska młodzież pozwała też Rosję, Szwajcarię, Ukrainę, Norwegię, Turcję oraz Wielką Brytanię. 

Pod pozwem podpisali się: 21-letnia Cláudia Agostinho, 20-letnia Catarina Mota, 17-letni Martim Agostinho, 15-letnia Sofia Oliveira, 12-letni André Oliveira i ośmioletnia Mariana Agostinho.  

Gearóid Ó Cuinn, dyrektor Global Legal Action Network, określił postępowanie prawne jako "bezprecedensowe". Natomiast Gerry Liston, prawnik reprezentujący GLEN w tej sprawie, powiedział, że może ona "wywrzeć znaczną presję na rządy w Europie, aby przyjęły redukcje emisji gazów, których domaga się nauka".

"Pożary Amazonii - winna jest Europa"

Powołując się na badania przeprowadzone przez Climate Action Tracker, prawnicy będą argumentować, że żaden z 33 krajów nie podjął działań, do których są zobowiązane w wyniku z porozumienia paryskiego, aby ograniczyć globalny wzrost temperatury "znacznie poniżej 2 st. C".

Ekolodzy oskarżają Europę o dewastację lasów na całym świecie. W ostatnich dniach wywiesili na siedzibie Komisji Europejskiej ogromny obraz płonącej Amazonii. Na 14-piętrową siedzibę Komisji Europejskiej w Brukseli wspięło się pięcioro aktywistów i aktywistek Greenpeace i wywiesiło 30-metrowy baner imitujący dziurę wypaloną w budynku, odsłaniającą Puszczę Amazońską w płomieniach. 

Na banerze znajduje się hasło w języku angielskim: "Pożary Amazonii - winna jest Europa". Zniszczenia w Puszczy będące wynikiem trwających obecnie pożarów, mogą być znacznie większe niż te, które w zeszłym roku obiegły nagłówki gazet na całym świecie. Greenpeace zauważa, że europejska konsumpcja produktów, których wytwarzanie przyczynia się do wycinek w lasach na całym świecie, sprawia, że Europa jest współwinna pożarom Amazonii i dewastacji lasów pierwotnych na świecie. 

Komisja Europejska rozważa wprowadzenie przepisów, które mają ograniczyć udział Europy w wylesianiu, dlatego Greenpeace dołączył do koalicji ponad 100 organizacji pozarządowych, które domagają się usunięcia z europejskiego rynku produktów, które przyczyniają się do dewastacji lasów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne