Reklama

Reklama

Pożary w Grecji grożą katastrofą ekologiczną. Biją na alarm

Greccy strażacy opanowali pożar lasów 90 kilometrów od Aten. Specjaliści obawiają się jednak katastrofy ekologicznej. To jeden z największych pożarów w ostatnich 20-30 latach - piszą greckie media.

W akcję gaśniczą jest zaangażowanych ponad 270 strażaków, wspieranych przez 16 samolotów i wojsko. Zdołali oni opanować ogień, jednak w niektórych miejscach wciąż pojawiają się płomienie. Ogień ma zostać ugaszony do jutra. Nikt nie ucierpiał, ale zniszczonych jest wiele domów, ewakuowano dziesiątki wsi. Są także straty w uprawach.

"Pożar, który wybuchł w paśmie górskim Geraneia, około 90 kilometrów na zachód od Aten, jest jednym z największych w ostatnich 20-30 latach i wybuchł jeszcze przed "sezonem pożarowym" - powiedział telewizji ANT1 szef strażaków Stefanos Kolokouris. 

Reklama

Straty będzie można oszacować dopiero po ugaszeniu pożaru. Ogień zniszczył jednak 55 kilometrów kwadratowych pól i lasów sosnowych, będących pod ochroną. Część pasma Geraneia znajduje się w unijnym obszarze ochrony środowiska Natura 2000.

Skutki mogą pojawić się jesienią

Profesor uniwersytetu w Atenach Euthymios Lekkas, zajmujący się zagrożeniami środowiska naturalnego, powiedział, że trzeba teraz podjąć działania, aby zapobiec jesiennym powodziom i osunięciom ziemi.

W Grecji pożary lasów w porze letniej są bardzo częste, z powodu suchego i gorącego klimatu, silnego wiatru i wysokiej temperatury.

W 2018 roku w czasie najbardziej tragicznych pożarów lasów koło Aten, w nadmorskim kurorcie Mati zginęły 102 osoby.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama