Reklama

Reklama

Pożary w Australii były znacznie gorsze niż przewidywano

Australijskie pożary buszu były bardziej katastrofalne niż jakakolwiek symulacja naszego zmieniającego się klimatu. To wniosek z badań naukowców, którzy uznali także, że to, co się stało w Australii jest "wezwaniem do przebudzenia dla nauki o klimacie".

Pożary buszu w południowo-wschodniej Australii spowodowały śmierć 33 osób. Spalony został obszar wielkości Korei Południowej. "To było gorsze niż cokolwiek, co symulowały nasze modele", powiedział BBC News  dr Benjamin Sanderson, zajmujący się badaniem klimatu w ramach programu francuskiego rządu.

Reklama

Jego zdaniem, nauka o klimacie musi  teraz skupić się na tym, aby lepiej przewidzieć katastrofalne skutki globalnego ocieplenia. Jest to bardzo trudne, bo jak powiedział Sanderson: "Im szybciej planeta się nagrzewa, tym większe prawdopodobieństwo, że będziemy zaskoczeni". Dodał, że bez lepszego przewidywania skutków globalnego ocieplenia i czekających nas z tego powodu katastrof, naukowcy nie mogą dać konkretnej rady społeczeństwu na temat tego, jak się przystosować i przygotować do nadchodzących kataklizmów.

Jak klimatolodzy "przewidują przyszłość"

Podstawową dla naukowców metodą, aby zrozumieć, co stanie się w miarę ocieplania się Ziemi, są modele klimatyczne, czyli symulacje, które wykorzystują wszystkie dostępne informacje o tym, co napędza klimat naszej planety.

Taka metoda sprawdza się w modelowaniu niektórych aspektów klimatu, zwłaszcza globalnych wzorców temperatur, ale pożar jest znacznie bardziej skomplikowany. Ma na niego wpływ wiele czynników, w tym opady deszczu, wiatr, pokrycie terenu i gęstość zaludnienia - wszystko, co zwiększa ryzyko pożaru i rozprzestrzenia go.

"Mamy kilka modeli klimatycznych, uwzględniających pożar. Żaden z nich jednak nie symuluje niczego podobnego do tego, co wydarzyło się w Australii"- powiedział dr Sanderson.

Dr John Marsham, klimatolog z University of Leeds, który nie był zaangażowany w te badania, uznał, że ryzyko pożaru należy uwzględnić w większej liczbie modeli klimatu, na których polegamy.

Dodał jednak: "Musimy również rozważyć, jaki jest pełny zakres możliwych przyszłych scenariuszy, zamiast koncentrować się na najbardziej prawdopodobnym jednym scenariuszu. Jest to szczególnie ważne tam, gdzie istnieje ryzyko katastrofalnych konsekwencji."

Dr Sanderson zgadza się z tą opinią: "Zamiast przeprowadzać jedną symulację, która wygląda na najbardziej prawdopodobną, musimy zacząć tworzyć tysiące różnych wersji przyszłości" - stwierdził.

Wielką Brytanię czekają ekstremalne powodzie

Dr Sanderson i jego amerykańska koleżanka dr Rosie Fisher opublikowali swój artykuł w ramach serii artykułów w czasopiśmie "Nature Climate Change". Każdy z tych tekstów poświęcony jest wpływowi pożarów lub temu, czego się z nich dowiedzieliśmy.

Inny artykuł, opublikowany w tym samym numerze, potwierdza, że zasięg pożarów w Australii znacznie przewyższa poprzednie pożary - zarówno w Australii, jak i w innych częściach świata.

Ich bezpośredni związek ze zmianami klimatu jest wciąż badany, ale naukowcy ustalili wcześniej, że są powiązania między zmianami klimatu a dotkliwością i częstotliwością pożarów.

Profesor Liz Bentley z brytyjskiego Royal Meteorological Society dodała, że ekstremalne zjawiska pogodowe są  sygnałem alarmowym dla świata, ponieważ katastrofalne pożary to nie jedyne, co nas czeka.

"Wiemy, że na przykład w Wielkiej Brytanii w przyszłości zobaczymy ekstremalne powodzie" - powiedziała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama