Reklama

Reklama

Duda: W jaki sposób w ciągu dwóch lat mam nadrobić 30 lat zaniedbań?

- Ja bym chciała, żeby Polska była jak najbardziej rozwinięta pod względem czystej energii, bo jest ona najtańsza, najszybsza do rozwinięcia i najbardziej dostępna dla ludzi - powiedziała polska aktywistka klimatyczna Dominika Lasota w rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą podczas szczytu COP27 w Egipcie. - W jaki sposób w ciągu dwóch lat mam, pani zdaniem, nadrobić 30 lat zaniedbań, słucham - mówił polityk.

Od niedzieli w Egipcie trwa szczyt klimatyczny COP27. Polskiej delegacji przewodzi na nim prezydent Andrzej Duda. Na rozmowy o klimacie wybrali się jednak nie tylko politycy, ale również liczni aktywiści, m.in. Dominika Lasota i Wiktoria Jędroszkowiak.

We wtorek Lasota poinformowała w mediach społecznościowych o spotkaniu z polskim prezydentem. 

Andrzej Duda: Rząd jest dzisiaj w trudnej sytuacji

Na umieszczonym nagraniu słychać jak Andrzej Duda mówi, że uważa, iż władze są odpowiedzialne za codzienny byt ludzi i muszą się kierować zasadą zrównoważonego rozwoju, ale także w znaczeniu sprawiedliwej transformacji.

Reklama

- Rozumiem, ale sama rozmawiam z górnikami i oni mówią, że są w dziwnej sytuacji, że nie wiedzą, co się będzie działo, bo rząd nie mówi im prawdy, nie ma szczerości - odparła Lasota. 

Prezydent powiedział, że "rząd sam jest dzisiaj w trudnej sytuacji". - Chciał znacznie szybciej dokonywać transformacji, ale sytuacja, która się dzieje - napaść rosyjska na Ukrainę, gigantyczny wzrost kosztów energii spowodowało cały szereg problemów - dodał.

Polityk dodał, że w Polsce jest problem nadwyżek kosztów węgla, a przez ostatnie lata zamykane były stopniowo kolejne ściany kopalń. - Dzisiaj tak naprawdę potrzebujemy ich na powrót, ściągamy węgiel ze wszystkich stron świata - mówił Duda.

- Ja uważam, że to nie jest ... - wtrąciła aktywistka. - To czym by pani chciała, żeby ludzie opalali domy, oponami? - zapytał prezydent.

- Chciałabym, żeby ludzie mieli czym ogrzewać, ale mój problem jest taki, że w tym momencie, przez lata zaniedbań, ta polityka energetyczna jest po prostu nieodpowiedzialna - powiedziała Lasota.

- To niech mi pani powie, w jaki sposób w ciągu dwóch lat mam, pani zdaniem, nadrobić 30 lat zaniedbań, słucham - mówił Duda. Aktywistka przyznała, że w takim czasie się to nie uda, ale trzeba zacząć.

- Właśnie zaczęliśmy. Rozpoczęliśmy proces elektrowni atomowej - odparł Duda.

Aktywistka do Dudy: Pan może to zmienić

- Chciałabym, żeby Polska była jak najbardziej rozwinięta pod względem czystej energii, bo jest ona najtańsza, najszybsza do rozwinięcia i najbardziej dostępna dla ludzi - powiedziała Lasota.

- A ja bym chciał, żeby w górach był śnieg, a na nizinach było ciepło - odparł Duda.

- A ja bym chciała, żeby nie było kryzysu klimatycznego i pan może to zmienić. Życzę powodzenia - powiedziała aktywistka.

Dominika Lasota: Nie można zwalczać ognia ogniem

Dzień wcześniej Lasota rozmawiała z szefową KE Ursulę von der Leyen o "niepokojące nowe inwestycje w gaz, które podejmuje UE". 

"Wezwaliśmy ją do walki o ekspansję energii odnawialnej, zamiast zawierania umów dotyczących paliw kopalnych. Nie można zwalczać ognia ogniem" - dodała.

W rozmowie z Interią Lasota wyjaśniła, że razem z dwiema koleżankami wyraziły zaniepokojenie tym, w jakim kierunku podąża Komisja Europejska. - Zapytałam Ursuli von der Leyen, co przyświeca nowym inwestycjom w gaz z różnych innych kierunków - powiedziała. Wymieniła m.in. inwestycje w gaz z Azerbejdżanu.

- Żadne nowe inwestycje w paliwa kopalne to nie jest odpowiedź na wojnę, to nie jest odpowiedź na kryzys energetyczny i przede wszystkim to nie jest odpowiedź na kryzys klimatyczny. Żyjemy w czasach, w których mierzymy się z wieloma kryzysami i wszystkie one mają w dużej mierze wspólny mianownik, którym są paliwa kopalne - wyjaśniła Lasota. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy