Reklama

Reklama

Copernicus Festival 2019

Daniel Everett: Dlaczego rodzice zapomnieli o Kevinie?

Dlaczego rodzice zapomnieli o swoim dziecku - bohaterze filmu "Kevin sam w domu"? - Bo liczyli swoje dzieci - tłumaczył naukowiec Daniel Everett, gość tegorocznej edycji Copernicus Festival. I dodał: ludzie z plemienia Piraha nigdy by do tego nie dopuścili, bo nie potrafią liczyć i nie znają liczebników. O początkach języka, jego związkach z kulturą i niezwykłych badaniach sposobów porozumiewania się wśród plemion Amazonii opowiadał podczas wykładu w Krakowie.

Reklama

Język jest użyteczny. Tutaj nie ma wątpliwości. Ale badający go lingwiści, psycholodzy, antropolodzy i filozofowie mają rozbieżne opinie na temat tego, skąd się wziął.

Reklama

Czy język został odkryty przypadkiem jak ogień? A może pojedynczy homo sapiens, geniusz, wynalazł to narzędzie? Czy też może język jest genetycznie zakodowany w naszych mózgach - jako efekt uboczny  "bezprecedensowej liczby komórek nerwowych, jakiej dorobiliśmy się jako gatunek"?

Te pytania rodzą kolejne: jak to się dzieje, że przyswaja go każdy człowiek i skąd się wzięło tyle podobieństw między językami?

Tylko człowiek tworzy symbole

- Wszystko w świecie się komunikuje i interpretuje pewne znaki, ale tylko ludzie mają język i zdolność do interpretowania i konstruowania symboli - mówił podczas wykładu w Krakowie Daniel Everett.

Jak zaznaczył, komunikacja jest transferem informacji za pośrednictwem znaków, a język jest transferem informacji za pośrednictwem symboli.

- Ślad stopy, zapach, pokazywanie palcem - to wszystko są fizyczne odniesienia do rzeczy, które reprezentują. Ikona z kolei jest czymś, co wygląda jak przedmiot, który ma reprezentować - to może być plan, diagram, rysunek, malowidło - zaznaczył.

- Symbol z kolei jest czymś, co można zrozumieć dzięki pewnym społecznym ustaleniom - tłumaczył.

Język - narzędzie kultury

Everett badał trzy języki Amazonii: piraha, banawa i wari. Zauważył, że nie istnieją w nich przyimki, które wyrażają relacje "na", "z", "o". Zamiast nich używa się specjalnych przyrostków, które przede wszystkim pozawalają skupić uwagę na czasowniku, by zrozumieć jego znaczenie.

"Kultury umieszczają różne informacje w różnych miejscach. Jeśli jednak informacja jest istotna dla użytkowników języka, znajdą oni sposób na jej wyrażenie" - czytamy w książce "Język. Narzędzie kultury".

Everett mówi, że przez 20 lat szukał elementów, których brakowało mu w języku piraha - takich jak na przykład liczebniki, czy też w ogóle określenia ilości czy nazwy kolorów.

- Dopiero po jakimś czasie zaczęło mi świtać, że może nigdy ich nie znajdę, bo w języku piraha ich po prostu nie ma mówi.

Badania prowadzone przez badaczy z Uniwersytetu Columbia, Massachusetts Institute or Technology, Uniwersytetu Stanforda i Uniwersytetu w Miami wykazały, że  ludzie z plemienia Piraha nie tylko nie posługują się liczebnikami, ale też w ogóle nie liczą.

Jeśli zaś chodzi o kolory, to wydawało się początkowo, że plemię to zna tylko cztery nazwy kolorów - blisai (czerwony), kopaiai (czarny), koobiai (biały) i xahoasai (niebieski lub zielony - wspólne określenie). Później okazało się, że każda z tych nazw ma charakter opisowy - przykładowo "bii" to krew, a "is" - zwierzę. Czerwony jest więc kolorem krwi zwierzęcia. I te cztery kolory są najważniejsze dla plemienia Piraha, co nie znaczy, że ludzie ci nie potrafią nazwać innych barw. Potrafią, ale każdy z nich nazywa je inaczej.

Nauka języka

Co sprawia, że ludzie potrafią uczyć się języka, a inne organizmy nie? Jak podkreślił naukowiec, posiadamy specjalny organ językowy - jest nim po prostu mózg. Na nasze zdolności uczenia się języka mają wpływ między innymi rozmiar mózgu, struktura pamięci i prędkość połączeń nerwowych.

- Mój pies rozumie kilka słów. Rozumie też symbole i odróżnia czas przeszły od teraźniejszego. Kiedy mówię jej "idziemy na spacer", jest podekscytowana i biegnie do drzwi. Ale kiedy powtórzę "idziemy na spacer" zaraz po powrocie ze spaceru, patrzy na mnie ze zdziwieniem. Przecież właśnie wróciliśmy ze spaceru - mówił. Wydaje mi się najmądrzejszym psem na świecie, ale kiedy porównam ją do małego dziecka - mówił Everett, odnosząc się do zdolności człowieka do nauki języka - widzę, że jest głupia. Nie lubię tego mówić, ale tak jest - dodał.

Dlaczego rodzice zapomnieli o Kevinie?

Odpowiadając na pytanie z sali dotyczące zdolności dzieci do oceniania ilości i jakości przedmiotów bez znajomości matematyki, naukowiec posłużył się przykładem filmu "Kevin sam w domu".

- Rodzice zapomnieli o Kevinie, bo liczyli po kolei swoje dzieci. Ludzie z plemienia Piraha nigdy nie policzyliby swoich dzieci, ale popatrzyli na twarz każdego z nich i na tej podstawie byliby w stanie ocenić, że są to wszystkie ich dzieci. Ludzie ci nie muszą wiedzieć, ile dzieci mają - wystarczy im wiedza, kim te dzieci są - podsumował.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Program Copernicus Festival

Interia jest patronem medialnym Copernicus Festival.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy