Reklama

Reklama

Juncker: Byłoby dobrze dla Wielkiej Brytanii, gdybym był jej premierem

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wbił szpilkę Londynowi w związku z czwartkowymi obradami gabinetu Theresy May na temat brexitu, twierdząc, że gdyby to on był premierem Wielkiej Brytanii, "byłoby dobrze dla tego kraju" - podaje agencja AFP.

Juncker wypowiedział te słowa podczas piątkowego szczytu UE, a stwierdzenie było komentarzem do spotkania gabinetu brytyjskiej premier Theresy May, który debatował nad przyszłą współpracą gospodarczą między Wielką Brytanią a UE po brexicie.

Reklama

"Nie jestem premierem Wielkiej Brytanii, dla kraju byłoby dobrze, gdybym był, ale nie jestem" - powiedział Juncker dziennikarzowi, który zapytał szefa KE o to, kiedy spodziewa się poznać rezultat debaty - pisze AFP. "Skomentuję wynik wtedy, gdy będę wiedział, jakie są dokładne wnioski" - dodał tuż przed unijnym szczytem 27 państw, na który Wielka Brytania nie została zaproszona. 

Spotkanie May z członkami jej gabinetu odbyło się w czwartek w rezydencji Chequers. Głównym tematem obrad były ekonomiczne powiązania z UE, które Wielka Brytania chce zachować po brexicie. Planowane wyjście kraju ze wspólnoty ma się odbyć w marcu przyszłego roku, a premier Theresa May powinna poinformować o podjętych decyzjach w przyszłym tygodniu. 

UE wielokrotnie wzywała Wielką Brytanię do jak najszybszego przedstawienia przyszłych powiązań gospodarczych ze wspólnotą po to, by negocjacje mogły być kontynuowane. Juncker przyznał tymczasem, że wciąż zakłada, że Wielka Brytania opuści UE zgodnie z planem w 2019 r., mimo spekulacji o powtórce referendum z 2016 r.

"Jeśli chodzi o brytyjski rząd, to ich zadaniem jest odpowiedzenie na nowe pytania, które właśnie są stawiane w kraju" - powiedział. "Moją hipotezą roboczą jest opuszczenie UE przez Wlk. Brytanię pod koniec marca 2019 r." - podsumował szef KE. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje