Reklama

Reklama

Wyniki referendum w Wielkiej Brytanii. Układ jak z Norwegią?

Wielka Brytania będzie miała podobny układ z Unią Europejską jak Norwegia; powinna zachować bliskie relacje gospodarcze, ale po Brexicie nie będzie miała wpływu na decyzje dotyczące Wspólnoty - oświadczył w niedzielę były premier Finlandii Alexander Stubb.

Polityk, który stał na czele rządu w Finlandii w latach 2014-2015, w rozmowie telefonicznej z agencją Reutera powiedział: "Nie powinniśmy być dziecinni i chcieć ukarać Zjednoczone Królestwo. Zerwanie relacji z Wielką Brytanią nie jest w interesie Europy, jak i nie jest w interesie Zjednoczonego Królestwa natychmiastowe odcięcie się od kontynentu".

Stubb uważa, że nowa umowa między UE a Wielką Brytanią powinna przewidywać możliwie najwyższą integrację gospodarczą; jako przykład wskazał stosunki Norwegii ze Wspólnotą. "Zjednoczone Królestwo zostanie nową Norwegią" - zapowiedział.

Reklama

Brytyjczycy tak jak Norwegowie będą płacić za dostęp do wspólnego rynku, "będą mieli mniejszy wpływ na decyzje i prawo (Unii), ale koniec końców będą mieli podobne korzyści, jak obecnie" - ocenił były premier Finlandii.

Stubb odrzucił jako nierealne obietnice liderów kampanii na rzecz Brexitu, których zdaniem wyjście Wielkiej Brytanii z UE pozwoli na ukrócenie imigracji na Wyspy.

"Jeśli Wielka Brytania chce brać udział w swobodnym przepływie towarów, usług i kapitału, będzie musiała brać udział także w swobodnym przepływie pracowników. Tak robi Norwegia. Pech, ale tak to wygląda" - ocenił Stubb.

Norwegia, która nie jest członkiem UE, chcąc przynależeć do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, płaci rocznie do budżetu unijnego ok. 400 mln euro oraz musi respektować unijne zasady dotyczące jednolitego rynku i swobodnego przepływu osób, nie mając prawa głosu w tej sprawie - zaznacza Reuters.

Skomplikowane negocjacje

Zdaniem Stubba Bruksela nie powinna naciskać na Londyn, by szybko uruchomił formalne procedury wyjścia ze Wspólnoty. "To będą niezwykle skomplikowane negocjacje, będą setki i tysiące prawnych, politycznych i ekonomicznych zawiłości. Po pierwszym szoku, powinniśmy teraz uspokoić się i być cierpliwi" - przekonywał.

Jego zdaniem proces wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej będzie "bolesny i długi". Stubb dodał, że ustalanie konkretnego terminu byłoby "niemądre", mimo że wielu polityków unijnych naciska na Wielką Brytanię, by kroki przygotowujące do Brexitu rozpoczęła niezwłocznie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy