Reklama

Reklama

"Unia bez Wielkiej Brytanii otwarta na rosyjskie umizgi"

Od jutra spotkania i narady w europejskich stolicach poświęcone wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii. Rządzący w krajach członkowskich i eurokraci w Brukseli muszą przygotować plan Brexitu. Wiele jest znaków zapytania, wątpliwości i obaw jeśli chodzi o funkcjonowanie Wspólnoty.

Unia będzie słabsza politycznie i gospodarczo bez Wielkiej Brytanii - mówią komentatorzy i politycy. Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki dodaje, że kraje naszego regionu stracą sojusznika w sprawach wschodu.

"Unia bez Wielkiej Brytanii to Unia słabsza na arenie międzynarodowej i bardziej otwarta na rosyjskie umizgi" - powiedział wiceszef Parlamentu Europejskiego.

Europoseł Janusz Zemke przewiduje, że w związku z Brexitem pojawią się problemy z unijnymi misjami w świecie, w których uczestniczą brytyjscy żołnierze.

Reklama

"Unia ma kilkanaście misji. Jeśli Wielka Brytania wyjdzie z Unii, nie sądzę żeby w tych misjach żołnierze brali udział" - dodał europoseł.

Pod znakiem zapytania stoi przyszłość amerykańsko-unijnej umowy handlowej. "Jest także bardzo dużo różnych innych umów handlowych - prawie kilkadziesiąt o wolnym handlu, które Unia ma z Wielką Brytanią i temu wszystkiemu trzeba się teraz przyjrzeć" - dodała przewodnicząca parlamentarnej komisji konstytucyjnej Danuta Huebner.

W unijnym traktacie przewidziano dwa lata na wynegocjowanie warunków wyjścia kraju ze Wspólnoty. Ale zapewne minie wiele lat, zanim wszystkie nowe umowy zostaną podpisane.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy