Reklama

Reklama

Trump: Chciałbym, aby Nigel i Boris połączyli siły

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w niedzielę, że chce, aby premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson połączył siły z liderem Partii Brexitu Nigelem Farage'em. Dodał, że porozumienie o brexicie powinno pozwolić na zwiększenie wymiany handlowej USA z Wielką Brytanią.

Trump, który rozmawiał z dziennikarzami w Białym Domu, powiedział im, że zarówno Johnson, jak i Farage są jego przyjaciółmi, ale brytyjski premier jest "właściwym człowiekiem na obecne czasy".

Reklama

"Chciałbym, aby Nigel i Boris połączyli siły. Sądzę, że istnieje taka możliwość" - dodał.

Trump podkreślił, że umowę w sprawie brexitu trzeba skonstruować w ten sposób, aby ułatwiła dalszą wymianę handlową między USA i Zjednoczonym Królestwem.

"Jesteśmy zdecydowanie gospodarką numer jeden na świecie, ale jeśli zrobi się to (tj. zawrze umowę z UE - red.) w pewien sposób, to nie będziemy mogli handlować z Wielką Brytanią (...). To byłoby bardzo złe dla Wielkiej Brytanii, bo możemy z nią robić o wiele więcej biznesu (niż) Unia Europejska" - powiedział prezydent.

W czwartek wieczorem Trump i Farage przeprowadzili w radiu LBC rozmowę, w której prezydent USA krytykował uzgodnioną przez Johnsona z Unią Europejską umowę w sprawie brexitu, ale chwalił samego Johnsona i przekonywał, że lider Partii Brexitu wraz z brytyjskim premierem mogą stać się "niepowstrzymaną siłą".

Johnson odrzucił w piątek możliwość zawarcia przez torysów wyborczego paktu z Partią Brexitu. W rozmowie z BBC premier powiedział, że "zawsze jest wdzięczny za rady", ale nie wejdzie w żadne wyborcze pakty. Johnson powiedział także, że Trump nie ma racji twierdząc, iż porozumienie z UE blokuje możliwość zawarcia przez USA umowy handlowej z Wielką Brytanią.

W niedzielę Farage zapowiedział, że nie wystartuje osobiście w zaplanowanych na 12 grudnia wyborach do brytyjskiego parlamentu. Wcześniej apelował do Johnsona, by odrzucił umowę z UE i zawarł pakt na rzecz wyjścia z UE, grożąc, że w przeciwnym razie Partia Brexitu wystawi w wyborach kandydatów we wszystkich okręgach, co może poważnie utrudnić konserwatystom zwycięstwo w grudniowych wyborach. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje