Reklama

Reklama

Theresa May ustąpiła ze stanowiska szefa Partii Konserwatywnej

Brytyjska premier Theresa May zrezygnowała ze stanowiska lidera rządzącej Partii Konserwatywnej. Do czasu wyłonienia jej następcy pozostanie jednak na stanowisku szefowej rządu i pełniącej obowiązki szefa ugrupowania.

May zapowiedziała swoją rezygnację pod koniec maja, gdy stało się jasne, że czwarta próba przeforsowania w parlamencie projektu ustawy w sprawie wyjścia kraju z Unii Europejskiej, nie ma szans powodzenia.

"Jest i zawsze będzie źródłem głębokiego żalu, że nie byłam w stanie zrealizować brexitu" - mówiła wówczas. Oceniała też, że "w najlepszym interesie tego kraju" leży zmiana na stanowisku premiera.

Ogłaszając rezygnację w poruszającym i osobistym przemówieniu szefowa rządu broniła jednak niespełna trzech lat swoich rządów. Wskazywała m.in. na determinację, z jaką próbowała zrealizować wolę wyborców z referendum w 2016 roku.

Reklama

"Czuję się tak samo pewna dzisiaj jak trzy lata temu, że jeśli w demokracji daje się ludziom możliwość dokonania wyboru, oznacza to obowiązek wdrożenia ich decyzji. Uczyniłam wszystko, co byłam w stanie, aby tak zrobić" - powiedziała, przypominając wielomiesięczne negocjacje z Unią Europejską.

W piątek May nie wygłosiła żadnego przemówienia, formalną decyzję o rezygnacji zakomunikowała w liście przekazanym władzom partii.

Dotychczas zamiar ubiegania się o schedę po May zapowiedziało 11 polityków. Termin składania kandydatur mija w poniedziałek o 17 czasu lokalnego (18 czasu polskiego). Kandydaci muszą do tego czasu uzyskać poparcie co najmniej ośmiu posłów.

Faworytem bukmacherów jest były minister spraw zagranicznych i były burmistrz Londynu Boris Johnson. Wśród mających największe szanse wymienia się także obecnego szefa brytyjskiej dyplomacji Jeremy'ego Hunta, ministra środowiska Michaela Gove'a, byłą szefową klubu parlamentarnego Andreę Leadsom i byłego ministra ds. brexitu Dominica Raaba.

Nowy lider torysów zostanie wybrany w ciągu kolejnych sześciu tygodni przez posłów Partii Konserwatywnej, którzy zawężą do listę kandydatów do dwóch, a następnie przez około 160 tys. członków ugrupowania w głosowaniu listownym.

Kandydaci mogą wydać w trakcie kampanii do 150 tys. funtów, ale mają obowiązek dokładnego deklarowania wszystkich otrzymanych darowizn i wsparcia - zarówno finansowego, jak i materialnego.

Pierwszą serię głosowań w klubie parlamentarnym zaplanowano na przyszły czwartek, 13 czerwca, a kolejne trzy odbędą się 18, 19 i 20 czerwca.

Z kolei 18 czerwca odbędzie się transmitowana w telewizji BBC debata między kandydatami, którzy wciąż będą pozostawali w grze o przywództwo.

Następca May na stanowisku lidera Partii Konserwatywnej zostanie ogłoszony najprawdopodobniej w tygodniu rozpoczynającym się 22 lipca. Zostanie on jednocześnie nowym premierem Wielkiej Brytanii.

Komentatorzy spodziewają się jednak, że opozycyjna Partia Pracy będzie próbowała natychmiast doprowadzić do wniosku o wotum nieufności dla rządu, który mógłby otworzyć drogę do przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Z Londynu Jakub Krupa



Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy