Reklama

Reklama

Spotkanie ambasadorów na temat brexitu trwało 15 minut

Spotkanie ambasadorów 27 krajów Unii Europejskiej w Brukseli na temat brexitu trwało w niedzielę zaledwie 15 minut - ustaliła brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka. Narada odbyła się kilka godzin po wysłaniu do Unii listu przez premiera Wielkiej Brytanii z prośbą o opóźnienie terminu brexitu planowanego na 31 października.

Wczoraj brytyjscy posłowie zagłosowali za opóźnieniem decyzji w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej. Premier Wielkiej Brytanii nie podpisał jednak listu o przesunięcie terminu brexitu. Za to w drugim, już podpisanym, argumentował, że tego nie chce.

Jeden z unijnych dyplomatów powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia, że dyskusja ambasadorów koncentrowała się tylko na kwestiach technicznych, dotyczących przygotowań do ratyfikacji umowy brexitowej po stronie unijnej. Pytany o ewentualne opóźnienie terminu wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty, odpowiedział, że szef Rady Europejskiej Donald Tusk prowadzi konsultacje z krajami członkowskimi w tej sprawie. 

Reklama

Potwierdzają się wczorajsze spekulacje niektórych dyplomatów i urzędników, że "27" na razie będzie czekać na to, co zrobi brytyjski parlament. Boris Johnson chce w przyszłym tygodniu poddać pod głosowanie umowę brexitową.

Głosy, które dochodzą z różnych stolic, na przykład z Paryża, że opóźnienie brexitu nie miałoby sensu, należy bardziej odczytywać jako presję na brytyjski parlament. Nie ulega wątpliwości, że jeśli alternatywą będzie brexit bez umowy, to przywódcy 27 krajów na nadzwyczajnym szczycie jeszcze w tym miesiącu zgodzą się na kolejne przesunięcie terminu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy