Reklama

Reklama

Paryż ostrzega: Londyn będzie musiał ponieść konsekwencje

​Francja jest przeciwna negocjacjom poszczególnych państw z Wielką Brytanią w sprawie Brexitu. Paryż podkreśla, że Londyn będzie musiał ponieść konsekwencje swojego kroku.

Szef dyplomacji francuskiej Jean-Marc Ayrault zaznaczył, że rozmowy w sprawie Brexitu nie powinny być prowadzone poza negocjacjami, jakie nas czekają w ciągu najbliższych dwóch lat między Unią Europejską a Zjednoczonym Królestwem. Dodał, że to co ma pierwszorzędne znaczenie, to jedność 27 państw w obliczu negocjacji, jakie nas, Europejczyków, czekają. Zaznaczył też, że to, co się dzieje, nie jest żadną niespodzianką, bo mówiono o tym od dawna, ale to też nie jest banalne to wydarzenie.

Podkreślił że Brexit oznacza naruszenie pewnego tabu, że z Unii nie można wyjść. Przypomniał, że zbiegło się to w czasie z deklaracją 27 państw w związku z rocznicą Traktatu Rzymskiego, gdy państwa członkowskie stwierdziły, iż chcą konstruować silną i zjednoczoną Europę.

Reklama

Jego zdaniem oczywiste jest, że Brytyjczycy mają prawo wyjść z Unii, ale ponoszą za to wszelką odpowiedzialność. Przypomniał, że przyznała to brytyjska premier w liście do przewodniczącego Rady Europy Donalda Tuska.

Prezydent Francois Hollande oświadczył, że jego zdaniem Brytyjczycy bardzo mocno odczują skutki wyjścia z Unii na swojej kieszeni, gdyż Brexit negatywnie odbije się na gospodarce Zjednoczonego Królestwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy