Reklama

Reklama

Niemcy: May i Merkel chcą pomimo Brexitu blisko współpracować

​Premier Wielkiej Brytanii Theresa May w środę podczas pierwszej zagranicznej wizyty po objęciu stanowiska oświadczyła po spotkaniu z kanclerz Angelą Merkel w Berlinie, że relacje między obu krajami, szczególnie gospodarcze, pozostaną bliskie i partnerskie.

"Brexit to Brexit" - powiedziała May na konferencji prasowej, zapewniając jednak, że Wielka Brytanie "nie odwróci się od swoich europejskich przyjaciół", a Niemcy pozostaną "specjalnym przyjacielem".

May zaznaczyła, że relacje między Berlinem a Londynem ulegną w wyniku Brexitu zmianie, jednak kontakty gospodarcze powinny nadal pozostać bliskie. - Obie chcemy wzrostu gospodarczego i obie wierzymy w wolny handel - podkreśliła brytyjska premier.

Merkel powiedziała, że wybór Berlina na cel pierwszej zagranicznej wizyty brytyjskiej premier jest "dowodem na silne więzy łączące oba kraje". - Niezależnie od decyzji, którą podjęli mieszkańcy Wielkiej Brytanii, o wyjściu z UE, Niemcy i Wielką Brytanię łączą bardzo ścisłe, partnerskie i przyjacielskie więzy - podkreśliła szefowa niemieckiego rządu.

Reklama

Jak dodała, oba kraje opierają swoje działania na podobnych wartościach, co będzie miało wpływ na atmosferę negocjacji o Brexicie. Merkel wymieniła NATO, G20 i G7 jako przykłady platform, gdzie przedstawiciele Berlina i Londynu współdziałają.

Merkel potwierdziła znane już stanowisko Berlina, że pierwszy krok w kierunku wyjścia z UE należy do władz w Londynie. - Zdefiniowanie przyszłych stosunków z UE i wdrożenie koniecznych kroków, szczególnie złożenie wniosku zgodnie z art. 50. Traktatu UE, jest sprawą Wielkiej Brytanii - przypomniała. - Dopiero potem mogą rozpocząć się negocjacje - zastrzegła.

Brytyjczycy "chcą odzyskać kontrolę nad migracją"

Odnosząc się do dyskusji o terminie złożenia wniosku, Merkel powiedziała, że ta sprawa nie powinna być "odkładana na później", jednak istnieje "pewien margines czasu". Jej zdaniem w interesie obu stron jest, aby stanowisko Londynu było dobrze przygotowane.

May mówiła, że ustalenie stanowiska nie nastąpi przed końcem tego roku.

May podkreśliła, że głównym przesłaniem wynikającym z referendum jest to, iż Brytyjczycy "chcą odzyskać kontrolę nad migracją". Problem, jak pogodzić uczestnictwo Wielkiej Brytanii w wolnym rynku bez uznania przez nią swobody przemieszczania się osób, będzie przedmiotem negocjacji - powiedziała brytyjska premier.

May zastąpiła w zeszłym tygodniu Davida Camerona, który zrezygnował ze stanowiska premiera po przegraniu referendum w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii w UE.

May jest pierwszą szefową brytyjskiego rządu, która na cel pierwszej podroży zagranicznej wybrała Berlin. Cameron odwiedził najpierw Paryż a dopiero potem Berlin. Tony Blair był najpierw w Brukseli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy