Reklama

Reklama

Marszałek Senatu do brytyjskiej Polonii: Jesteśmy tu, by was wspierać

"Niepewność" - tak sytuację Wielkiej Brytanii oraz Polaków w tym kraju skomentował marszałek Senatu Stanisław Karczewski. "Przyjechaliśmy do Londynu, by po referendum w sprawie Brexitu wesprzeć mieszkających tu Polaków. Stanowią oni część Polski, ale też brytyjskiej gospodarki" - podkreślił po spotkaniu z przedstawicielami brytyjskiej Polonii.

Karczewski spotkał się w piątek z kierownictwem Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego (POSK), przedstawicielami Polskiej Macierzy Szkolnej i mediów polonijnych.

Reklama

"Przyjechaliśmy do Londynu, by wesprzeć pracujących tu Polaków, tworzących część Polski, bo jesteśmy w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym, który ma wielkie zasługi, wielką historię. Zapoznaliśmy się z wielką historią, ale również z tym, co działo się wokół tego miejsca jeszcze kilka dni temu, kiedy na szybach tego budynku wypisane były hasła antypolskie" - powiedział Karczewski dziennikarzom po spotkaniu.

Incydenty o charakterze ksenofobicznym

Nawiązał do tego, że przed referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej oraz bezpośrednio po nim doszło do licznych incydentów o charakterze ksenofobicznym, z których część była wymierzona w Polaków. Ataki potępił w parlamencie ówczesny brytyjski premier David Cameron.

Doszło m.in. do podpalenia w południowo-zachodniej Anglii ogrodowej przybudówki należącej do polskiej rodziny. Podpalacze zostawili kartkę z napisem: "Wynocha do swojego p...go kraju, następna będzie wasza rodzina". Wcześniej wymalowano farbą na fasadzie budynku POSK, w zachodniej dzielnicy Londynu Hammersmith, hasła wzywające Polaków do opuszczenia Wielkiej Brytanii. Policja prowadzi też śledztwo w sprawie dystrybucji ulotek zawierających mowę nienawiści wobec Polaków mieszkających w Cambridgeshire (środkowo-wschodnia Anglia) i przypadków agresji słownej, m.in. haseł "wracajcie do domu".

Karczewski podziękował władzom brytyjskim za potępienie tych aktów oraz za wyrazy wsparcia dla polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii. Podkreślił, że poparcie okazali także "zwykli Brytyjczycy", którzy składali pod budynkiem POSK kwiaty i oferowali ośrodkowi pomoc.

"Teraz i my przyłączyliśmy się do tego wsparcia. Swoją obecnością pokazaliśmy, że nie zostawimy bez niego Polaków tutaj pracujących, Polaków, którzy tworzą fragment Polski, ale zarazem tworzą fragment brytyjskiej gospodarki" - zaznaczył Karczewski.

Wsparcie brytyjskiej Polonii

Dziennikarze pytali marszałka Senatu o to, jakiego wsparcia może oczekiwać od Polski POSK oraz miejscowa Biblioteka Polska. Obie te instytucje prosiły marszałka o pomoc w zorganizowaniu stałych funduszy z Polski.

Karczewski podkreślił, że władze rozważą te prośby; zapewnił, że nie zapominają one o środowisku polonijnym w Wielkiej Brytanii. Zaznaczył jednak, że należy pamiętać, iż dużego wsparcia wymaga także Polonia na Litwie, Ukrainie i Białorusi.

Marszałek Senatu spotkał się z przedstawicielami Polonii również wieczorem w ambasadzie RP w Londynie. Podkreślał, że zdaje sobie sprawę z tego, że po referendum w sprawie Brexitu Polacy czują się na Wyspach niepewnie i mają pewne poczucie zagrożenia. Zapewniał, że Senat będzie ich wspierał także wtedy, gdy będą ich spotykały nieprzyjemności z powodu pochodzenia.

Ponadto - mówił - obecnie "zmieniły się w Polsce warunki polityczne", co spowodowało po pierwsze, jak ocenił, że Londyn odwiedzają i spotykają się z Polonią premier, prezydent oraz ministrowie. Po drugie - przekonywał - w związku z przejęciem przez Senat środków na Polonię, wydatki na ten cel oraz wysiłki będą "dywersyfikowane" tak, że zadania dotyczące Polaków za granicą podejmą zarówno Senat jak i MSZ oraz Kancelaria Prezydenta.

Karczewski powiedział ponadto, że będzie nakłaniał premier Beatę Szydło, by wzięła udział w polonijnym panelu wrześniowego forum w Krynicy. Poinformował też, że w ministerstwie rodziny, pracy i polityki społecznej powstaje program pomocy dla tych Polaków, którzy postanowią w związku z obecną sytuacją międzynarodową wrócić do kraju.

Marszałek Senatu dziękował też przedstawicielom Polonii za ich wkład w promocję Polski. "Dziękuję państwu za to, że jesteście ambasadorami Polski. To dla nas niezwykle istotne i ważne" - powiedział.

Marszałkowi Senatu w czasie wizyty towarzyszą m.in. wiceszef MSZ Jan Dziedziczak, szef gabinetu prezydenta i działającego w Kancelarii Prezydenta Biura ds. Kontaktów z Polakami za Granicą Adam Kwiatkowski oraz szef sejmowej komisji ds. łączności z Polakami za granicą Michał Dworczyk (PiS).

Z Londynu Wiktoria Nicałek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy