Reklama

Reklama

Izba Gmin odrzuciła poprawki Izby Lordów do ustawy o brexicie

Brytyjska Izba Gmin odrzuciła w środowych głosowaniach wszystkich pięć poprawek do projektu ustawy w sprawie porozumienia o wystąpieniu z Unii Europejskiej, które w poniedziałek i wtorek przyjęła Izba Lordów.

To oznacza, że projekt ustawy powróci teraz do Izby Lordów, której członkowie mogą teraz naciskać na utrzymanie poprawek, wycofać je lub szukać z Izbą Gmin kompromisowej wersji. 

Proces przesyłania projektu między obydwoma izbami, potocznie nazywany parlamentarnym ping-pongiem, będzie trwać dopóki nie uzgodnią one akceptowalnej dla nich treści.

Czego dotyczą poprawki?

Postulowane przez Izbę Lordów poprawki dotyczą prawa dzieci uchodźców do dołączenia do ich krewnych przebywających w Wielkiej Brytanii, wydawania obywatelom UE mającym prawo do pozostania w Wielkiej Brytanii dokumentu potwierdzającego ten fakt, zakresu, w jakim stopniu sądy mogą unieważniać unijne prawo, oraz przyjmowania ustawy wbrew stanowisku parlamentów Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.

Reklama

Przyjęte w poniedziałek i we wtorek wbrew stanowisku rządu poprawki są pierwszymi porażkami rządu Borisa Johnsona w parlamencie od czasu grudniowych wyborów do Izby Gmin. 

W odróżnieniu od Izby Gmin, w której jego Partia Konserwatywna zdobyła przewagę ponad 80 mandatów, w niepochodzącej z wyborów Izbie Lordów rząd nie ma większości.

W środowych głosowaniach wszystkie pięć poprawek zostało odrzuconych większością kilkudziesięciu głosów. Zanim projekt ustawy trafił do Izby Lordów, w głosowaniu, które odbyło się 9 stycznia, przyjęty został przez posłów z przewagą 99 głosów.

Ponieważ rząd Johnsona otrzymał w grudniowych wyborach silny mandat na przyjęcie ustawy o brexicie, nie należy się spodziewać, by lordowie ją blokowali, i jak się przewiduje, mogłaby ona trafić do aprobaty przez królową - co jest ostatnim etapem procesu legislacyjnego - jeszcze w czwartek.

Czym jest WAB?

Ustawa, nazywana w skrócie WAB, ma dać prawnie obowiązującą moc politycznym uzgodnieniom zawartym w umowie z UE, wynegocjowanej w połowie października zeszłego roku przez rząd Johnsona. Między innymi uchyla ona ustawę, na mocy której Wielka Brytania weszła przed laty do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, i przywraca jej obowiązywanie do końca okresu przejściowego, daje podstawę prawną do przekazywania płatności do UE, do których Wielka Brytania się zobowiązała, wyjaśnia zapisy protokołu w sprawie granicy między Irlandią Północną a Irlandią, precyzuje też zakres, w jakim Wielka Brytania będzie podlegać jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości UE.

Jej wejście w życie jest niezbędne do uporządkowanego wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE, które ma nastąpić 31 stycznia. Samo wystąpienie z UE nie zakończy jeszcze procesu brexitu, bo rozpocznie się wtedy 11-miesięczny okres przejściowy, podczas którego Wielka Brytania w praktyce stanie się niegłosującym członkiem UE. Formalnie nie będzie już w Unii, ale nadal będzie członkiem jednolitego unijnego rynku, co oznacza też swobodę przepływu osób, nadal będzie częścią unii celnej, będzie płaciła składki do unijnego budżetu i pozostanie związana unijnymi prawami. 

W ciągu tych 11 miesięcy powinny się rozpocząć i zakończyć negocjacje w sprawie przyszłych relacji handlowych między Wielką Brytanią a UE.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama