Reklama

Reklama

Brexit przesunięty o rok? "Donald Tusk cytuje Ryszarda Czarneckiego"

- Cieszę się, że Donald Tusk cytuje Ryszarda Czarneckiego. Już dwa miesiące temu powiedziałem, że Wielka Brytania na pewno zostanie w Unii co najmniej do końca roku - powiedział Interii Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. W ten sposób skomentował doniesienia BBC o tym, że przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk chce zaproponować Wielkiej Brytanii przesunięcie o 12 miesięcy terminu wyjścia z Unii Europejskiej.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk chce zaproponować Wielkiej Brytanii "elastyczne" przesunięcie o 12 miesięcy terminu wyjścia z Unii Europejskiej - poinformowało piątek BBC, powołując się na wysokie rangą źródło unijne.

Plan Tuska przewiduje, że Wielka Brytania będzie mogła opuścić Wspólnotę wcześniej, jeśli brytyjski parlament zatwierdzi porozumienie rozwodowe wynegocjowane przez rząd Theresy May z Brukselą.

- Cieszę się, że Donald Tusk cytuje Ryszarda Czarneckiego. Już dwa miesiące temu powiedziałem, że Wielka Brytania na pewno zostanie w Unii do końca roku. Brytyjskie partie już zaczęły kampanię do europarlamentu. To dobrze, że Wielka Brytania będzie dłużej w Unii, bo to oznacza większą szansę na to, że w ogóle nie dojdzie do brexitu - powiedział Interii Ryszard Czarnecki, europoseł PiS.

Reklama

Jego zdaniem jest kilka powodów, dla których Wielka Brytania powinna zostać w UE.

- Po pierwsze, to druga gospodarka Unii, która jest dla Polski świetnym rynkiem zbytu, eksportujemy tam na potęgę m.in. żywność.  Poza tym to kraj, który ma podobną do Polski wizję przyszłości UE jako Europy narodów, a nie jednego superpaństwa. Wielka Brytania ma także zdroworozsądkowe i realistyczne podejście do Rosji, co też ją różni od wielu państw w UE - wyliczał europoseł.

Dojdzie do wymiany rządu?

Jego zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że w Wielkiej Brytanii dojdzie do wymiany rządu. Nowy premier może zdecydować o ogłoszeniu drugiego referendum ws. brexitu. Możliwe jest także takie rozwiązanie, że nowy rząd i parlament zadecydują o rezygnacji z brexitu bez referendum, prawo przewiduje taką możliwość.

Efektem przedłużenia terminu wyjścia z UE jest to, że Wielka Brytania będzie musiała wziąć udział w wyborach do europarlamentu.

Szefowa brytyjskiego rządu już poinformowała Tuska, że W. Brytania poczyni przygotowania do przeprowadzenia wyborów europejskich.

Jednak liczy na to, że wcześniej uda się podjąć decyzję ws. brexitu w brytyjskim parlamencie.

Brytyjska premier Theresa May w liście do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska zaproponowała odłożenie brexitu do 30 czerwca br. - jak poinformował w piątek Reuters.

Gdyby brytyjski parlament zdołał ratyfikować umowę w sprawie wyjścia W. Brytanii z UE przed tą datą, brexit nastąpiłby wcześniej - zastrzegła May.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy