Reklama

Reklama

Awantura o refundowane leki

RMF24: Aptekarze wściekli. Wstrzymają sprzedaż leków na receptę?

Protest aptekarzy może zacząć się już dzisiaj. Izby z całej Polski mogą nie czekać na przyszłotygodniową decyzję Naczelnej Rady Aptekarskiej - dowiedziała się nieoficjalnie reporterka RMF FM Agnieszka Witkowicz. Aptekarzom z regionów zależy na czasie, bo tylko dziś i jutro można wymusić na posłach zmiany w ustawie refundacyjnej.

Farmaceuci mówią, że bardziej opłaca im się zamknąć apteki na jakiś czas i stracić zyski, niż później płacić horrendalne kary, często za cudze błędy. Farmaceuci z różnych regionów Polski rozważają właśnie, czy nie zamknąć aptek. Przynajmniej na kilka godzin dziennie.

Reklama

Aptekarze nie wykluczają także najostrzejszej formy protestu, czyli wstrzymania sprzedaży leków na receptę. Grożą wypowiedzeniem umów z Narodowym Funduszem Zdrowia, jeśli nie dostaną gwarancji bezpieczeństwa takich, jakie wywalczyli lekarze. - Dziś jest dzień ostatniej szansy - podkreśla prezes Rady Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz.

Jeszcze dziś na sali sejmowej można przywrócić przepisy dające farmaceutom prawo odwoływania się od wyników kontroli NFZ oraz znoszące kary finansowe dla aptekarzy za źle wypisane recepty przez lekarzy. Jutro w Sejmie odbędzie się głosowanie w sprawie ustawy refundacyjnej.

Aptekarze są wściekli, bo - jak mówi Kucharewicz - to oni uratowali rząd. Przez wiele dni realizowali wadliwe recepty z pieczątką "Refundacja leku do decyzji NFZ" .

- Lekarze nie będą karani z powodu źle wypisywanych recept, a apteka będzie karana z tytułu źle wypisanej recepty. To jest matrix - przyznał w rozmowie z reporterem RMF FM Mariuszem Piekarskim Grzegorz Kucharewicz.

Według niego kluczowa podczas protestu będzie jedność aptekarzy. Chodzi o to, aby wszyscy wypowiedzieli umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. W grę wchodzi także strajk włoski, czyli szczegółowe sprawdzanie recept i odrzucanie ich z powodu nawet najmniejszego błędu lekarza.

Aptekarze podkreślają, że z projektu, który ma ugasić protest lekarzy, nagle wypadły przepisy chroniące farmaceutów. Jeszcze we wtorek w dokumencie, który trafił pod obrady rządu, znajdował się paragraf dający farmaceutom prawo odwoływania się od decyzji kontrolerów NFZ. W środę w Sejmie okazało się, że przepisu już nie ma.

Z nowelizacji zniknął jeszcze jeden ważny przepis, pozwalający wydać pacjentowi tańszy zamiennik, z innej grupy leków. Teraz lekarze nie będą mogli np. wypisać antybiotyku, sprawdzającego się przy zapaleniu płuc, bo jest refundowany tylko przy leczeniu zatok.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje