Reklama

Reklama

PiS chce decyzji Schetyny w sprawie Gronkiewicz-Waltz

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek zwróciła się w piątek do lidera PO Grzegorza Schetyny, aby podjął decyzję ws. wiceszefowej Platformy Hanny Gronkiewicz-Waltz. "Panie przewodniczący Schetyna już czas na decyzje" - podkreśliła.

"Hanna Gronkiewicz-Waltz przestanie być wiceprzewodniczącą PO? Panie przewodniczący Schetyna już czas na decyzje - dla liderów nawet na grafice" - napisała na Twitterze rzeczniczka PiS.

W piątek "Rzeczpospolita" powołując się na polityków PO napisała, że w grudniu prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ma stracić funkcję wiceszefowej partii.

W czwartek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił wnioski prezydent stolicy ws. sporu kompetencyjnego co do reprywatyzacji między prezydentem stolicy i komisją weryfikacyjną. NSA uznał, że kompetencje obu organów są w istocie zbliżone, chociaż nie są tożsame.

Reklama

Gronkiewicz-Waltz pytana, czy stawi się przed komisją weryfikacyjną w związku z decyzją NSA, odparła, że nie planuje.

Szef klubu PO Sławomir Neumann ocenił w piątek, że orzeczenie NSA "trochę zmienia sytuację" i powinno być powodem do nowych przemyśleń dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, by "chyba jednak stawić się przed komisją weryfikacyjną".

W czwartek lider PO Grzegorz Schetyna wyraził zrozumienie, co do wątpliwości konstytucyjnych Gronkiewicz-Waltz, co do komisji weryfikacyjnej, jednak - jak dodał - powinna być ona gotowa do obecności na tej komisji.

Członek komisji reprywatyzacyjnej Sebastian Kaleta poinformował, że obecnie na prezydent Warszawy nałożono 37 tys. zł grzywien za jej niestawiennictwo przed komisją weryfikacyjną.

Prezydent Warszawy ma władzę w swoim ręku, która powoduje krzywdy ludzkie, zachowuje się arogancko bo jest przyzwyczajona do tego - mówi szef MSWiA Mariusz Błaszczak odnosząc się do słów Hanny Gronkiewicz-Waltz,  że  nie planuje stawić się przed komisją weryfikacyjną mimo orzeczenia NSA.

"Władza Gronkiewicz-Waltz powoduje krzywdy ludzkie"

"To jest dowód arogancji władzy. Prezydent Warszawy ma władzę w swoim ręku, i to władzę, która - jak widać - powoduje krzywdy ludzkie. Bo przecież ludzie, którzy zostali pozbawieni dachu nad głową - to są ofiary rządów pani Gronkiewicz-Waltz" - powiedział minister Mariusz Błaszczak w telewizji wPolsce.pl oceniając decyzję Gronkiewicz-Waltz, która po orzeczeniu NSA podtrzymuje swoje stanowisko, iż nie stawi się przed komisją weryfikacyjną.

 "(Prezydent stolicy) zachowuje się arogancko, bo (...) jest przyzwyczajona do tego, że politycy Platformy Obywatelskiej stoją ponad prawem" - uważa Błaszczak. jak podkreślił jednocześnie, to już przeszłość. "Oni stali ponad prawem, trzeba używać czasu przeszłego. Dziś wszyscy są równi wobec prawa i pani Gronkiewicz-Waltz także" - podkreślił minister.

Pytany, czy wojewoda mazowiecki powinien zająć się tą sprawą, chociażby w kwestii wydawania pieniędzy z budżetu warszawskiego samorządu odparł: "Rzeczywiście tak, to jest kompetencja wojewody, kompetencja nadzorcza". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy