Reklama

Reklama

Komisja ds. reprywatyzacji: Jest bardzo dużo nowych wątków

"Jest bardzo dużo nowych wątków - w mojej opinii - niektóre są aferalne. Mamy co najmniej kilkadziesiąt osób, które chcemy przesłuchać w najbliższych miesiącach" - zapowiedział w sobotę wiceprzewodniczący komisji Sebastian Kaleta (PiS).

Komisja weryfikacyjna, która bada nieprawidłowości wokół stołecznej reprywatyzacji, podsumowała w sobotę rok działalności. Kaleta powiedział, że komisja prowadzi obecnie bardzo dużo postępowań. 

"Jest bardzo dużo nowych wątków - w mojej opinii - niektóre są nawet aferalne. Jest też bardzo dużo osób, które chcemy przesłuchać najbliższym czasie - jest to co najmniej kilkadziesiąt kolejnych osób do przesłuchania w najbliższych miesiącach" - dodał.

Inny z członków komisji, poseł PiS Jan Mosiński, podkreślał, że w obliczu konfliktów związanych z reprywatyzacją stołecznych nieruchomości prezydent Warszawy powinien bezwzględnie stać po stronie lokatorów. "Tak się nie stało" - zaznaczył.

Reklama

Polityk podziękował też za współpracę m.in. pozostałym członkom komisji, w tym przedstawicielom ugrupowań opozycyjnych. "Różnimy się być może politycznie, ale względy oczywiste, prospołeczne, łączą nas bardzo mocno" - powiedział Mosiński. Zwrócił w tym kontekście uwagę, że decyzje komisji podejmowane były "prawie że za każdym razem jednogłośnie".

Z kolei przedstawiciel klubu Kukiz'15 w komisji Adam Zieliński wskazywał, że czymś, czego nie widać na konferencji podsumowującej dotychczasowe działania komisji, jest m.in. fakt, że nikt spośród bohaterów stołecznej afery reprywatyzacyjnej nie został jeszcze skazany, a wiele osób nie ma jeszcze postawionych zarzutów karnych.

Opowieść o komisji weryfikacyjnej to - jego zdaniem - "opowieść o organie bardzo sprawnym, dynamicznym, który został ulokowany w starym systemie". "Ten system się nie zmienił. (...) Można porównać komisję do karetki jeżdżącej po mieście: dynamiczny, pracowity zespół, który jeździ do pojedynczych przypadków, ratuje pojedyncze przypadki, ratuje kamienice, ratuje lokatorów w tych kamienicach, natomiast ta karetka niestety nie odwozi do szpitala, bo szpitala nie ma - nie ma dużej ustawy reprywatyzacyjnej, nie ma sprawnie działającej prokuratury" - mówił Zieliński.

Ewa Andruszkiewicz z rady społecznej, która pracuje przy komisji weryfikacyjnej, podkreśliła, że miniony rok był dla niej niezwykle ważny. Jak mówiła, szczególne ważne było to, iż strona społeczna dostała wreszcie wgląd w dokumentację dotyczącą reprywatyzowanych nieruchomości. 

"Latami całymi nie byliśmy stroną, nie byliśmy dopuszczani nawet do takich rzeczy, jak decyzja administracyjna, która powstała w ratuszu, na mocy której można było z nami zrobić, co się chciało. Myśmy tych decyzji nigdy nie dostawali i mało tego - one są dzisiaj nie do wydobycia dla mieszkańców" - wskazywała Andruszkiewicz.

Marta Rawicz, Marceli Sommer, Karol Kostrzewa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy