Reklama

Reklama

Kaleta: Będzie doniesienie do prokuratury ws. grzywien Gronkiewicz-Waltz

Komisja weryfikacyjna zawiadomi prokuraturę o możliwości wyrządzania przez Hannę Gronkiewicz-Waltz szkody w majątku miasta, skoro umyślnie nie stawia się ona na komisję, a grzywny mają obciążać mieszkańców stolicy.

Zapowiedział to Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej. Dodał, że z wyroku WSA wynika, że Gronkiewicz-Waltz musi się stawić przed komisją.

Reklama

W środę WSA uchylił pierwszą z grzywien 3 tys. zł, nałożonych na Hannę Gronkiewicz-Waltz przez komisję weryfikacyjną za nieusprawiedliwione niestawiennictwo. WSA uznał, że prezydent Gronkiewicz-Waltz jako organ uprawniony do reprezentacji m.st. Warszawy mogła zostać wezwana do stawienia się na rozprawę osobiście, ale nie wynika z tego podstawa do nałożenia grzywny. Wyrok WSA jest nieprawomocny. Stronie niezadowolonej z rozstrzygnięcia, przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Kaleta powiedział dziennikarzom, że "za umyślne działania Hanny Gronkiewicz-Waltz WSA chce, aby komisja, można powiedzieć, karała mieszkańców, a nie Hannę Gronkiewicz-Waltz". "To jest ta część rozstrzygnięcia, z którą się nie zgadzamy" - dodał.

"Dlatego też zdecydowaliśmy się (...) na złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Hannę Gronkiewicz-Waltz z art. 231 Kodeksu karnego, tj. niedopełnienie obowiązków na szkodę interesu publicznego" - powiedział Kaleta.

"Jeśli komisja będzie zmuszona ukarać m. st. Warszawę, czyli wszystkich mieszkańców Warszawy za - podkreślam: umyślne działania Hanny Gronkiewicz-Waltz (...) - to prokuratura będzie musiała ocenić, czy te szkody, które Hanna Gronkiewicz-Waltz wyrządza w majątku publicznym poprzez swoje niestawiennictwo przed komisję weryfikacyjną, są przestępstwem" - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy