Reklama

W Holandii możliwe "kłopotliwe" referendum. Może skomplikować relacje Ukraina-Unia

W Holandii może się odbyć niewiążące referendum w sprawie ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina - podały w poniedziałek holenderskie media. Komisja Europejska zapewnia, że ewentualne głosowanie nie będzie przeszkodą dla tymczasowego wdrażania umowy.

Jak informuje agencja Reutera, z inicjatywą zorganizowania referendum wyszła redakcja satyrycznej strony internetowej GeenStijl, aby dać wyraz niezadowoleniu z polityki europejskiej holenderskich władz. W niedzielę redakcja GeenStijl poinformowała, że zebrała ponad 440 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum. Zgodnie z holenderskim prawem, aby obywatelski wniosek o referendum był ważny, musi go poprzeć 300 tysięcy osób.

"Wy tego dokonaliście z miłości do demokracji w Holandii i w Europie i aby wysłać sygnał do Hagi i Brukseli" - ogłosiła w niedzielę redakcja strony internetowej.

Reklama

Holenderska komisja wyborcza musi zweryfikować autentyczność podpisów, dopiero wówczas rząd będzie mógł ogłosić termin głosowania. Musi się ono odbyć w ciągu sześciu miesięcy, a zatem jest możliwe, że do referendum dojdzie w trakcie półrocznego holenderskiego przewodnictwa w UE, które rozpocznie się 1 stycznia przyszłego roku. Aby referendum było ważne, frekwencja musi wynieść co najmniej 30 proc.

Choć wynik głosowania nie będzie wiążący dla władz w Hadze, to zdaniem komentatorów ewentualne odrzucenie umowy może skomplikować nie tylko politykę europejską holenderskiego rządu, ale i relacje UE-Ukraina. Redakcja GeenStijl obrała za cel umowę stowarzyszeniowa z Ukrainą, bo - jak wyjaśniła - jest to temat związany z UE, który może być poddany pod referendum w Holandii. Twierdzi też jednak, że obszerna umowa stowarzyszeniowa, która ma na celu integrację gospodarczą Ukrainy z Unią, może też być pierwszym krokiem w stronę członkostwa tego kraju w UE.

Holenderski parlament ratyfikował umowę UE-Ukrainę w lipcu br., ale kraj ten jeszcze nie złożył w Sekretariacie Generalnym Rady UE notyfikacji, co oznacza, że proces ratyfikacji nie został jeszcze zakończony.

Komisja Europejska odmówiła w poniedziałek spekulacji na temat konsekwencji ewentualnego referendum w Holandii. Rzeczniczka KE ds. polityki zagranicznej Maja Kocijanczicz przypomniała, że część zapisów umowy z Ukrainą już jest wdrażana tymczasowo bez czekania na zakończenie ratyfikacji przez wszystkie 28 krajów UE i formalne wejście w życie porozumienia. Od 1 stycznia 2016 r. rozpocznie się tymczasowe wdrażanie najważniejszej handlowej części porozumienia z Ukrainą; wdrażanie tej części opóźniono ze względu na zastrzeżenia Rosji.

Ewentualne referendum w Holandii może jedynie opóźnić formalne wejście w życie umowy UE-Ukraina - wyjaśniła Kocijanczicz.

Do tej pory dokumenty o ratyfikacji umowy UE-Ukraina złożyły w Sekretariacie Generalnym Rady UE 22 państwa.

Z Brukseli Anna Widzyk

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy