Reklama

Szef PKW w RMF FM o spocie PiS: Szerzenie apokaliptycznej wizji

"To może być wprowadzenie ludzi w błąd" - tak szef Państwowej Komisji Wyborczej w rozmowie z reporterem RMF FM Patrykiem Michalskim skomentował antyuchodźczy spot Prawa i Sprawiedliwości. Wojciech Hermeliński przyznał, że nie widzi związku pomiędzy jego treścią a wyborami samorządowymi. "Należałoby przestrzegać pewnych zasad przyzwoitości, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd i nie manipulować, bo to jest - wydaje mi się – wprowadzanie ludzi w błąd, szerzenie takiej apokaliptycznej wizji” - dodał.

Prawo i Sprawiedliwość w opublikowanym w środę filmie przypomniało wypowiedzi polityków Platformy, którzy deklarowali chęć przyjęcia uchodźców. W spocie pojawiają się m.in. słowa Grzegorza Schetyny dotyczące likwidacji urzędów wojewódzkich. Następnie w materiale wyborczym przedstawiona została przerażająca wizja Polski w 2020 roku, w której słyszymy np. o ofiarach ataku, napadach na tle seksualnych, strachu mieszkańców i muzułmańskich enklawach.

Sędzia Wojciech Hermeliński w rozmowie z RMF FM podkreślił, że komitety wyborcze mogą takie materiały promować, ale dodał jednocześnie, że "należałoby pewnej zasady przyzwoitości przestrzegać, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd i nie manipulować, bo to jest - wydaje mi się - wprowadzanie ludzi w błąd, szerzenie takiej apokaliptycznej wizji, która jest nierealna do spełnienia" - mówił. 

Reklama

"Spot przedstawia apokaliptyczną wizję, jeżeli zostaną zlikwidowane Urzędy Wojewódzkie. W moim przekonaniu nie ma to znaczenia, czy urzędy wojewódzkie zostaną zlikwidowane. Nie bardzo widzę związek treści tego spotu z wyborami samorządowymi. Przecież jest cała procedura, ustawa o cudzoziemcach, która reguluje kwestie przyjmowania uchodźców, nadawania im statusu uchodźców. To nie jest taka prosta rzecz. Pierwszą barierą jest straż graniczna, która, z tego co wiem, bardzo rygorystycznie wykonuje swoje obowiązki, chyba aż nadto, bo nawet nie przyjmuje aplikacji uchodźców, a zgodnie z procedurą powinna przyjąć taką aplikację, umieścić go w ośrodku. Następnie zapada decyzja odpowiednich organów" - podkreślał sędzia Hermeliński.

Szef PKW dodał, że jest to jest procedura żmudna, długotrwała. "To nie jest tak, że nagle do Polski wtargnie ogromna liczba uchodźców i się rozprzestrzenią po kraju. To procedura przewidziana w przepisach, bardzo ostrożnie realizowana. Musiałyby nastąpić jakieś całkowite zmiany, zniesienie odpowiedzialnych za to organów, które tym się zajmują. Co wydaje mi się nierealne. Nie wydaje mi się, żeby jakakolwiek władza, jakakolwiek partia, która dojdzie do władzy, żeby ten scenariusz zrealizowała" - mówił szef PKW w rozmowie z Patrykiem Michalskim.

"Nie mi oceniać jakość tego spotu, bo każdy komitet wyborczy może tego rodzaju materiały promować. Ale wydaje mi się, że należałoby pewnej zasady przyzwoitości przestrzegać, nie manipulować. Bo to jest wydaje się wprowadzenie ludzi w błąd, szerzenie apokaliptycznej wizji, która jest nierealna do spełnienia" - podsumował Hermeliński. 

Patryk Michalski

RMF FM

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy