Reklama

Wybory prezydenckie 2020. Minister zdrowia: Głosowanie bezpieczniejsze niż wyjście do sklepu

"Oddanie głosu w lokalu wyborczym w niedzielę jest bezpieczniejsze pod względem ryzyka zakażenia koronawirusem niż wyjście do restauracji czy sklepu" - powiedział w poniedziałek rano (6 lipca) w programie "Rzecz o polityce" gazety "Rzeczpospolita" minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister zdrowia, odpowiadając na pytanie, czy można bezpiecznie udać się w najbliższą niedzielę (12 lipca) do lokali wyborczych, biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną, stwierdził, że to bezpieczniejsze niż wyjście do sklepu czy restauracji. Szumowski dodał, że w sklepach na ogół nie przestrzega się zasad dystansu oraz nakazu noszenia maseczek, w przeciwieństwie do lokali wyborczych, gdzie te wymogi są "rygorystycznie przestrzegane".

"Jak analizowaliśmy, ile czasu spędzają wyborcy w lokalu, to jest to kilka minut, a sama definicja przypadku wymaga obecności pod jednym dachem, w bliskim kontakcie, około 15 minut. W związku tym akurat pójście do wyborów jest bezpieczniejsze w tej chwili niż na zakupy" - podsumował. Przypomniał też, że w drugiej turze wprowadzono udogodnienia w głosowaniu dla niektórych grup, np. osób starszych, z dzieckiem poniżej trzech lat, kobiet w ciąży oraz niepełnosprawnych. Mogą oni wejść do lokalu bez kolejki.

Reklama

Równocześnie Szumowski zaznaczył, że wyniki dotyczące zdiagnozowanych nowych przypadków COVID-19 spadły obecnie poniżej 300 i "ewidentnie poprawiły się". Równocześnie badania przesiewowe przeprowadzone u 15 tys. osób, które wybierają się do sanatoriów, dały pozytywny wynik badania jedynie u 27 osób, czyli u 1,8 promila badanych. "To bardzo małe liczby aktywnego wirusa w populacji" - skomentował.

Komentarz do słów premiera

Minister zdrowia zapytany o to, czy zgadza się ze zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego o tym, że epidemia jest w odwrocie, przyznał, że "jeżeli patrzymy na wskaźniki epidemiczne, na pewno sytuacja się poprawia (...), ale oczywiście zawsze trzeba mieć pokorę, bo jest ona nieprzewidywalna".

"W tej chwili epidemia jest w odwrocie i mam nadzieję, że tak pozostanie. Zawsze ten element niepewności pozostaje" - zaznaczył. 

Minister, odwołując się do opinii ekspertów, m.in. konsultanta ds. chorób zakaźnych prof. Andrzeja Horbana, który stwierdził w piątek (3 lipca), że "liczba zakażeń utrzymuje się na niewielkim poziomie, a epidemia właściwie dotyczy kilku województw - śląskiego, łódzkiego i mazowieckiego", zauważył, że sytuacja epidemiczna jest coraz lepsza. Przyznał, że "jesteśmy już po szczycie", a "w wielu województwach to bardzo ograniczona epidemia".

Co będzie jesienią?

Łukasz Szumowski przewiduje też, że jesienią pewne obawy w związku z nasileniem zachorowań na COVID-19 powrócą w społeczeństwie, podobnie jak "zdrowy rozsądek" i wtedy najprawdopodobniej znowu bardziej restrykcyjnie będziemy podchodzić do noszenia maseczek i przestrzegania obostrzeń, o których teraz często już zapominamy.

Pytany o zniesienie obostrzeń związanych np. z koncertami, stwierdził, że poprzedzone to będzie konsultacjami z branżą. Jednak jest szansa na to, że pierwsze z nich odbędą się już w wakacje.

Koronawirus w Polsce

Zakażenia i zgony. Dane dzienne

66
1
91
149
7
20
95
2
30
54
1
36
61
3
242
4
42
1
29
24
79
13
59
101
2
Ładowanie...
PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy