Reklama

Wybory prezydenckie 2015

​Kto faworytem niedzielnej debaty prezydenckiej?

Politolodzy nie mają wątpliwości, że debaty prezydenckie będą kluczowe dla ostatecznego wyniku wyborów. Eksperci zgodni są również, że to Andrzej Duda ma większe szanse na przekonanie do siebie wyborców.

Przypomnijmy, że pierwsza debata prezydencka przed drugą turą wyborów odbędzie się w niedzielę, 17 maja, o godzinie 20.10. 80-minutowe spotkanie poprowadzą Dorota Gawryluk i Krzysztof Ziemiec, a transmisję przeprowadzą stacje TVP i Polsat.

Zapytaliśmy ekspertów o faworyta niedzielnej potyczki.

Prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog, Uniwersytet Warszawski:

- Więcej do stracenia ma prezydent Komorowski. Ma do stracenia urząd i myślę, że jest to bardzo realne. Dostrzegam w kampanii Andrzeja Dudy bardzo pozytywną zmianę, zaczął mówić konkretami, widać, że jest świetnie przygotowany, kiedy mówi o sytuacji społecznej, gospodarczej, pokazuje, jaka powinna być prorozwojowa rola państwa, wskazuje na podnoszenie podatków przez Platformę i obniżanie wszystkich standardów. Także robi coraz lepsze wrażenie, a prezydent Komorowski jest jowialny, niecharyzmatyczny i był bardzo biernym prezydentem. Myślę, że nie dokona się w nim jakiś nagły przełom, żeby zaczął w tych debatach intelektualnie błyszczeć.

- Myślę, że Komorowski popełnił błąd, unikając uczestniczenia w tej dużej debacie, w której było 11 kandydatów. W tej chwili to będzie dla niego trudne doświadczenie. Tym bardziej, że Duda przestał mówić gładkimi zdaniami, widać w jego wystąpieniach konkret. Być może powinien ograniczyć obietnice. Lepiej byłoby pokazywać, ile dotychczasowa polityka wygasiła naszych możliwości rozwojowych. 

Dr hab. Maciej Drzonek, Uniwerystet Szczeciński:

- Debaty mają to do siebie, że są trudno przewidywalne, ponieważ o ich przebiegu mogą decydować bardzo różne czynniki, o czym pamiętamy po słynnych debatach także i w Polsce. Debata Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Wałęsy zakończyła się porażką Wałęsy, mimo że to on był faworytem. Sztab Kwaśniewskiego sprytnie wykorzystał impulsywność Wałęsy i sprowokował go do nerwowego zachowania.

- W tej nadchodzącej debacie sztaby być może również będą chciały wykorzystać jakieś ułomności osobowościowe swoich przeciwników. Natomiast z tego, co do tej pory widzieliśmy, jeśli chodzi o sposób prowadzenia kampanii wyborczej, wydaje się, że Andrzej Duda ma lekką przewagę nad Bronisławem Komorowskim. W mniejszym stopniu zdarzały mu się potknięcia związane z lapsusami językowymi czy umiejętnością reagowania w danej sytuacji. 

- Znaczenie będzie miała również kwestia wieku. Prezydent Komorowski jest jednak lekko starszy od kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Andrzej Duda jawi się nam jako osoba energiczna i gotowa do słownych potyczek.

Dr Sergiusz Trzeciak, autor książki "Drzewo kampanii wyborczej, czyli jak wygrać wybory":

- Myślę, że faworytem jest Andrzej Duda. Z reguły w takiej sytuacji osoba, która jest pretendentem, ma większe szanse, żeby taką debatę wygrać. Bronisław Komorowski ma więcej do stracenia jako osoba broniąca swojej pozycji, myślę, że psychologicznie to jest trudniejsza sytuacja.

Michał Michalak

Reklama

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: debata prezydencka | Andrzej Duda | Bronisław Komorowski

Reklama

Reklama

Reklama