Reklama

​Omikron. Skąd wzięła się nazwa nowego wariantu koronawirusa?

Nowa mutacja koronawirusa została nazwana piętnastą literą alfabetu greckiego - Omikron. Jednak nie jest to piętnasty znany wariant wirusa, a przy nazewnictwie zostały pominięte dwie litery alfabetu. WHO wyjaśnia, że powodem tej decyzji jest chęć uniknięcia stygmatyzacji.

Światowa Organizacja Zdrowia posługuje się literami alfabetu greckiego, aby nazwać warianty koronawirusa. Delta była najbardziej dominująca. Kolejne osiem wariantów rozpoznanych po Delcie - w tym Epsilon, Iota i Lambda - są w stanie wygaszenia.



W zeszłym tygodniu w RPA odkryto nowy wariant koronawirusa o nazwie B.1.1.529. Obserwatorzy mogli się spodziewać, że WHO nazwie go kolejną grecką literą alfabetu: Nu, ale WHO pominęła tę i kolejną literę - Xi. Zamiast tego organizacja użyła nazwy Omikron - piętnastej litery alfabetu greckiego.

Omikron. WHO wyjaśnia, dlaczego ta nazwa

"Nu zbyt łatwo pomylić z »nowym«, a Xi nie został użyty, ponieważ jest to popularne nazwisko" - wyjaśniła WHO w oświadczeniu przesłanym do CNN. "Najlepsze praktyki WHO w zakresie nazywania nowych chorób sugerują unikanie obrażania jakichkolwiek grup kulturowych, społecznych, narodowych, regionalnych, zawodowych lub etnicznych" - dodaje organizacja.

Reklama

Choć wymawiana inaczej, grecka litera Xi jest podobna do chińskiego nazwiska Xi - jak w przypadku chińskiego przywódcy Xi Jinpinga - takie nazwanie nowego wariantu koronawirusa podsycałoby spekulacje na temat pochodzenia wirusa.

Chiny nie chcą być kojarzone z koronawirusem

Chiny starają się zdystansować od pandemii COVID-19 i odpierają zarzuty, że wirus powstał w chińskim mieście Wuhan. Naukowe nazwy chorób "mogą być trudne do wymówienia i zapamiętania oraz są podatne na błędne raportowanie" - poinformowała WHO w maju. "W rezultacie ludzie często uciekają się do nazywania wariantów według miejsc, w których zostały wykryte, co jest stygmatyzujące i dyskryminujące" - dodała Światowa Organizacja Zdrowia.


Co po Omikronie?

WHO unika kojarzenia wirusów z określonymi regionami świata. Niektórzy uważają, że użycie terminów "wirus Wuhan" i "wirus chiński" do opisania COVID-19 doprowadziło do prześladowań osób pochodzenia azjatyckiego. Na swojej stronie internetowej WHO stwierdziła, że stosuje najlepsze praktyki w zakresie nazewnictwa nowych chorób człowieka "w celu zminimalizowania niepotrzebnego negatywnego wpływu nazw chorób na handel, podróże, turystykę lub dobrostan zwierząt". 

W greckim alfabecie zostało jeszcze dziewięć liter do wykorzystania, a kolejna po Omikronie to Pi.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy