Reklama

"Obawiajmy się bardziej neofitów islamskich wychowanych w Europie, niż przybywających z zewnątrz"

Krótkowzroczność i ślepota - takimi słowami ks. Waldemar Cisło ocenia dotychczasową, europejską politykę otwartych granic. - Nie jest sztuką otworzyć granice, wprowadzić ludzi i wychować frustratów, bo drugie i trzecie pokolenie imigrantów to są frustraci, którzy dziś mordują - powiedział szef stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Krótkowzroczność i ślepota - takimi słowami ks. Waldemar Cisło ocenia dotychczasową, europejską politykę otwartych granic. - Nie jest sztuką otworzyć granice, wprowadzić ludzi i wychować frustratów, bo drugie i trzecie pokolenie imigrantów to są frustraci, którzy dziś mordują - powiedział szef stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

- W Polsce też z 1000 osób przeszło na islam, bardziej się obawiajmy tych neofitów islamskich, których wychowaliśmy w Europie, niż tych, którzy przybywają z zewnątrz - ostrzegał duchowny. Podkreślił, że najwięksi islamscy radykałowie są już w Europie, która "opłaca z socjalu ich pełne nienawiści kazania".

- Niektórzy jeszcze mówią dość ostro, że Angela Merkel pcha nas w kolejną wojnę światową. Niemcy już chyba dostatecznie na świecie narozrabiały, żeby iść tym ślepym torem - mówił ks. Cisło.

TVN24/x-news

Reklama

Reklama

Reklama