Reklama

Epidemia odry

Lekarze ostrzegają: Zapomniane choroby mogą wrócić

Polio, błonica, tężec czy różyczka. Epidemie tych chorób mogą do nas powrócić, jeśli przestaniemy się szczepić - alarmuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego. Na przykładzie ostatnich zachorowań na odrę wyraźnie widać, że brak profilaktyki w postaci szczepień powoduje, że musimy walczyć z chorobami, które już dawno powinny odejść w zapomnienie.

Dwa lata temu na różyczkę zachorowało w Polsce ponad 38 tysięcy osób. Wcześniej, średnia wynosiła mniej niż pięć tysięcy. Lekarze zaczęli analizować przyczyny i uznali, że winny był program szczepień zapobiegających różyczce wrodzonej.

- Obejmował on tylko 13-letnie dziewczyny. Okazało się, że wirus krążył w populacji i zaczęli chorować młodzi chłopcy. Obecnie przeciwko różyczce wrodzonej szczepieni są także chłopcy - wyjaśnia doktor Iwona Paradowska - Stankiewicz, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii.

W ubiegłym roku odnotowano niespełna 6 tysięcy zachorowań.

Reklama

Inny przykład, który podaje doktor Paradowska - Stankiewicz, to polio. Choroba, której młodzi ludzie nie znają właśnie dlatego, że skutecznie walczono z nią za pomocą szczepień. Świetnie za to pamiętają ją nasi dziadkowie, czy rodzice.

- W 2002 roku Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła całą Europę terenem wolnym od polio. Niestety 8 lat później odnotowano przypadki zachorowań w Tadżykistanie, wirus został przywleczony z Pakistanu. I były to również przypadki śmiertelne
- tłumaczy ekspertka w dziedzinie epidemiologii.

To, że choroba nie występuje w naszym otoczeniu, czy nawet na naszym kontynencie nie powinno usypiać naszej czujności. Wirus może być obecny w Afryce czy Australii i i zostać "przywieziony" na nasz kontynent.

Najlepszym źródłem informacji jest lekarz

- Szczepienia nie tylko zapobiegają zachorowaniom, ale też dzięki nim możemy eliminować wirusy na zawsze. Tak jak było to z odrą prawdziwą - podkreśla Iwona Paradowska - Stankiewicz. - Mam nadzieję, że rodzice będą wierzyć w to, że szczepienia wykonywane według kalendarza szczepień to największe dobrodziejstwo w walce z wieloma chorobami - dodaje.

Ostatnio coraz głośniej wypowiadają się przeciwnicy szczepień. Według nich, przynoszą one więcej złego niż dobrego. Na forach dyskusyjnych w internecie, pojawiają się różne listy "skutków ubocznych, o których nie mówią lekarze".

- Ważne jest to, by korzystać z dobrych, merytorycznych źródeł. Jeżeli jesteśmy ciekawi, jak działają szczepienia, co zawierają i jaki jest mechanizm wzbudzania odporności, to zawsze warto szukać tych informacji na profesjonalnych portalach - wyjaśnia doktor Paradowska - Stankiewicz. - Jeżeli wciąż mamy wątpliwości to najlepszym źródłem informacji będzie nasz lekarz - podkreśla. 

(ug)

Magdalena Gawlik

RMF FM

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy