Reklama

Reklama

Wielka rewolucja referatowa

Mimo że Ochab, nowy I sekretarz KC, próbował na początku kwietnia ograniczyć lekturę referatu wyłącznie do prezentacji "zasadniczych problemów zawartych w przemówieniu tow. Chruszczowa", było już za późno. Dyskutowali wszyscy, nie tylko członkowie partii. Kłócili się i odkrywali swoje prawdy prawnicy, architekci, literaci, prasa obnażała zakryte do tej pory obszary rzeczywistości, pisała o miejscach, gdzie "zapomniano o socjalizmie", wychodziła "na spotkanie ludziom z AK", szydziła z socrealizmu. Z więzień zaczęli być wypuszczani ludzie. Wielu skazanych i wielu zamordowanych z wyroku sądów kapturowych - daleko nie wszyscy! - zostało zrehabilitowanych (Polska Agencja Prasowa podała w komunikacie 28 kwietnia 1956 r., że dowody w wielu stalinowskich sprawach "uzyskane zostały na skutek stosowania niedopuszczalnych metod śledztwa"). Uruchomiony został również mechanizm odpowiedzialności politycznej, do najbardziej spektakularnych należała przyjęta czy też wymuszona 5 maja dymisja Jakuba Bermana, odpowiedzialnego między innymi za bezpieczeństwo, czyli za najbardziej dotkliwy i przerażający front walki władzy ze społeczeństwem.

Reklama

Ale to było tylko preludium, na dobre zacznie się w Poznaniu, gdy 28 czerwca robotnicy Zakładów imienia Stalina, znanych jako zakłady Cegielskiego, o godz. 6.30 wyjdą na ulicę...

Znaczenie decyzji o upowszechnieniu tajnego referatu można ocenić właściwie, jeśli uwzględni się fakt, że został on rzeczywiście utajniony. W Moskwie szybko zorientowano się, że może wyrządzić wiele politycznych i ideologicznych szkód, że obnażone "wrzody" nie zamykają dyskusji, lecz ją dopiero otwierają. Wobec faktu, że referat został niejako oficjalnie rozpowszechniony przez Polaków, a 4 czerwca Departament Stanu USA opublikował jego treść, przyjęto taktykę kluczenia. Ani informacji o wygłoszeniu referatu przez Chruszczowa nie potwierdzano, ani też nie dementowano.

Kierownictwa komunistycznych partii zachodnich poczęły ustosunkowywać się do problematyki kultu jednostki, o którym XX Zjazd mówił przecież oficjalnie, ale prosiły jednocześnie KPZR o udostępnienie tekstu Chruszczowa. I tak w deklaracji z 18 czerwca komuniści francuscy prosili o tekst, "z którym członkowie pewnych partii komunistycznych już się zapoznali". Cztery dni później Komitet Polityczny Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii ogłosił oświadczenie, że rozpatrywał "opublikowaną ostatnio nieoficjalną wersję referatu Chruszczowa, gdyż oficjalnego tekstu nie otrzymał". Także komuniści belgijscy żalili się, że nie posiadają oficjalnego tekstu referatu.

30 czerwca Komitet Centralny KPZR opublikował uchwałę "O przezwyciężeniu kultu jednostki i jego następstwach". Przyznano, że XX Zjazd "uznał za konieczne śmiało i szczerze ujawnić ciężkie następstwa kultu jednostki i poważne błędy, które popełniono w ostatnim okresie życia Stalina". Uchwała przyznawała, że "kult jednostki i jego następstwa" stanowiły odrębny temat XX Zjazdu i że powiedziano na nim znacznie więcej, niż można było wyczytać z oficjalnych dokumentów. Nie zdementowano tego, że Chruszczow wygłosił referat. Przeciwstawiono się jednak "rozwiniętej w prasie burżuazyjnej na szeroką skalę oszczerczej kampanii antyradzieckiej, w której koła reakcyjne usiłują wykorzystać pewne fakty związane z potępieniem przez KPZR kultu J.W. Stalina". Dostało się też komuniście włoskiemu Palmiro Togliattiemu, który "niewłaściwie" interpretował "sprawę kultu jednostki".

Tak oto tajny referat Chruszczowa został zamknięty w moskiewskim archiwum. W Polsce żył do października 1956 r., do momentu, gdy Władysław Gomułka, jeden z największych politycznych beneficjentów powszechnej w Polsce lektury referatu, doszedł do władzy. Później także Gomułka schował rewelacje Chruszczowa do szuflady, nie były już mu potrzebne. Lektura referatu mogła już tylko mącić Polakom w głowach i pobudzać ich do zadawania niebezpiecznych pytań.

Wiesław Władyka

Trzydzieści dwa lata później "Polityka" (nr 31 z 1988 r.) opublikowała, nie bez kłopotów z cenzurą, tajny referat Chruszczowa z 1956 r., i była to pierwsza od 1956 r. publikacja tego tekstu w obiegu oficjalnym między Łabą a Władywostokiem.

Dowiedz się więcej na temat: kc pzpr | komitet | PZPR | Gomułka | lektura | tajny | Nikita | rewolucja | zjazd | Chruszczow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy