Reklama

Reklama

Wielka rewolucja referatowa

25 lutego, na zamkniętym posiedzeniu, bez zaproszonych gości, Nikita Chruszczow wygłosił referat "O kulcie jednostki i jego następstwach". Zaczął od tego, że "niedopuszczalne jest i obce duchowi marksizmu-leninizmu wywyższanie jednej osoby, przekształcanie jej w jakiegoś nadczłowieka posiadającego cechy ponadnaturalne na podobieństwo boga. (...) Takie mniemanie o człowieku, a mówiąc konkretnie o Stalinie, kultywowane było u nas przez wiele lat". Mówił o brutalności i autorytaryzmie Stalina, które z czasem doprowadziły do ciężkiego nadużywania władzy, do stosowania represji i terroru. Efektem tego były "masowe aresztowania i deportacje wielu tysięcy ludzi, egzekucje bez sądu i normalnego śledztwa". Np. spośród 139 członków KC wybranych na XVII Zjeździe 98 zostało aresztowanych i rozstrzelanych, spośród 1966 delegatów na ten zjazd 1108 aresztowano jako kontrrewolucjonistów. "Terror był faktycznie skierowany nie przeciwko resztkom rozbitych klas wyzyskiwaczy, lecz przeciwko uczciwym pracownikom partii i państwa radzieckiego, przeciwko którym wysuwano kłamliwe, oszczercze, niedorzeczne oskarżenia".

Reklama

W referacie podano liczne przykłady "prowokacji, ohydnego fałszerstwa i zbrodniczego pogwałcenia praworządności rewolucyjnej" - omówione zostały sprawy Kirowa, Ejchego, Kosiora, Czubara, Postyszewa, Kosariewa, tzw. sprawa leningradzka, sprawa lekarzy kremlowskich i wiele innych. Chruszczow mówił o dyrektywach Stalina w sprawie stosowania metod śledczych: "a metody te były jedne - bić, bić i jeszcze raz bić". Mówił o "torturowaniu i znęcaniu się, prowadzącym do szkalowania i samooczerniania się niewinnych ludzi".

I sekretarz KC KPZR obciążył Stalina porażkami Wielkiej Wojny Narodowej. Oskarżył swojego poprzednika o zlikwidowanie w latach 1937-1941 wojskowej kadry dowódczej, a także o nieudolne dowodzenie w czasie operacji frontowych. "Nerwowość i histeria, jakie wykazywał Stalin, wtrącając się do biegu operacji wojskowych, wyrządziły naszej armii poważne szkody". Jako potworne określił zainicjowane przez Stalina akcje masowych przesiedleń całych narodów.

Na wielu przykładach, nie szczędząc żenujących szczegółów i tragifarsowych anegdot, pokazał styl rządzenia Stalina i styl życia dworu władzy, na którym nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Stalin cierpiał na manię wielkości ("Wszelkimi sposobami popierał gloryfikację swojej osoby") i na chorobliwą podejrzliwość ("Mógł on popatrzeć na człowieka i powiedzieć: Co to dzisiaj tak wam latają oczy? Albo: Dlaczego odwracacie się dzisiaj tak często i nie patrzycie prosto w oczy?").

Kończąc referat Chruszczow wezwał swoją partię do powrotu do leninowskich zasad i bolszewickiej skromności, a przede wszystkim do "naczelnej zasady kolegialności".

Ta krytyka stalinizmu miała tę zasadniczą cechę, że pochodziła z wewnątrz i to z najwyższego punktu hierarchii, a nie z zewnątrz. I mimo że ograniczała się do napiętnowania objawów, a nie rzeczywistych przyczyn i mechanizmów, że jednoznacznie personifikowała winy, błędy i zbrodnie, jak gdyby uwalniając innych - w tym samego Chruszczowa - od współodpowiedzialności, musiała przynieść wielkie zmiany. Dziś o stalinizmie wiemy znacznie więcej, także o jego genezie i istocie, o rejestrze zbrodni, o metodach i funkcjonowaniu, ale wówczas słowa, wypowiedziane w nocy 25 lutego, zamknęły pewien etap historii i otworzyły nowy.

Zwłaszcza że tajny, jak wnet go nazwano, referat Chruszczowa przestał być tajny, i to najpierw w Polsce. Zapewne jako pierwszy spośród obecnych w Moskwie Polaków z tekstem referatu zapoznał się Bolesław Bierut, który do kraju nie wrócił, ponieważ ciężko zachorował. Lektura tekstu nie mogła mu polepszyć zdrowia, musiał przecież zdawać sobie sprawę, że teraz nadejdzie czas rozliczeń, a on jako główny wykonawca polityki stalinowskiej w Polsce odpowiada za następstwa kultu jednostki, także swojego kultu.

12 marca Bolesław Bierut zmarł w Moskwie, a do Warszawy przyjechał Nikita Chruszczow, by osobiście wziąć udział w uroczystym pogrzebie i by dopilnować porządku w wyznaczaniu kolejnego I sekretarza KC PZPR. Chruszczow był w znakomitym nastroju, rozluźniony i syty sukcesem namaścił Edwarda Ochaba, ale - co najbardziej zaskakujące - wyraził zgodę na przetłumaczenie na język polski tekstu "O kulcie jednostki i jego następstwach", a następnie na zapoznanie z jego treścią kierownictwa polskiej partii. Jeszcze na XX Zjeździe przestrzegał przecież przed przenoszeniem "tej sprawy" poza partię radziecką: "Nie dawać pożywki wrogom, nie obnażać przed nimi naszych wrzodów". Chruszczow najwidoczniej nie docenił, jakie skutki znajomość jego referatu wywoła w Polsce - tym bardziej że tu postanowiono z jego treścią zapoznać właściwie wszystkich członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Dowiedz się więcej na temat: kc pzpr | komitet | PZPR | Gomułka | lektura | tajny | Nikita | rewolucja | zjazd | Chruszczow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy