Reklama

Reklama

MFRR apeluje do Joe Bidena w sprawie polskich mediów

Przy okazji szczytu NATO, w którym udział bierze prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden przedstawiciele Media Freedom Rapid Response skierowali do niego list. Opisują w nim sytuację na rynku medialnym w Polsce i na Węgrzech. - Chcemy zwrócić Waszą uwagę na poważne pogorszenie wolności mediów w niektórych krajach europejskich, które poważnie zagrażają praworządności - czytamy w liście.

"Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni sytuacją w Polsce i na Węgrzech, gdzie odpowiednie rządy obrały stałą drogę do osłabienia pluralizmu mediów i uciszenia krytycznego dziennikarstwa poprzez proces państwowego przechwytywania mediów." - napisano. 

Jak stwierdził MFRR na Węgrzech "niezależne media są poddawane szeregowi nacisków ekonomicznych ze strony państwa, takich jak wycofywanie reklam państwowych, ukierunkowane opodatkowanie i cofanie licencji". Sygnatariusze twierdzą, że podobna sytuacja ma miejsce w Polsce. Jako przykład niepokojących działań wymieniają m.in przejęcie Polska Press przez PKN Orlen. 

Reklama

"Wolność słowa pod presją"

"PiS zaangażował PKN Orlen, państwowego giganta energetycznego, jako wehikuł do przejęcia kontroli nad niezależnymi mediami. Przejęcie przez nią regionalnego wydawcy wiadomości Polska Press doprowadziło już do czystki redakcyjnej przed wyborami samorządowymi." - czytamy. 

Według autorów listu "wolność słowa znajduje się pod coraz większą presją, ponieważ populistyczni politycy na całym świecie iw Europie nadużywają władzy rządu, by atakować wolność słowa. To z kolei zagraża demokracji i praworządności jako fundamentom stosunków transatlantyckich'.


  



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje