Reklama

Reklama

Bocznokołowiec pod twierdzą Modlin namierzony

Triglav – stowarzyszenie historyczno-badawcze – rozpoczęło 10 sierpnia 2019 roku kolejny etap poszukiwań na Narwi u stóp ruin malowniczego spichlerza pod Twierdzą Modlin, zgodnie z decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków nr 835/18.

Na poszukiwania przyjechała ekipa doświadczonych nurków z Trójmiasta. Dowodził nią Mariusz Szymański, znany w świecie poszukiwaczy i muzealników jako "Fryzjer". Ekipa składała się z: Michała Błaszczyka, Bogdana Walaszkowskiego i Jacka Lewera.

Reklama

Podczas badań stan wody w Narwi był o wiele niższy niż podczas zeszłorocznej akcji, zatem rzeka odsłoniła im tajemnice, które od lat ukrywała w swoich odmętach. Tuż przy brzegu leżały stalowe elementy dziwnej konstrukcji mechanicznej oraz kawałki namoczonego drewna. Specjalista od poszukiwań pod wodą, Mariusz Szymański vel "Fryzjer", wspólnie z mgr. archeologii Piotrem Szlązakiem, dokładnie obejrzeli zabezpieczone przedmioty. Po krótkim namyśle i wstępnej identyfikacji "Fryzjer" stwierdził, że są to elementy maszyny parowej od bocznokołowca, czyli wał napędowy od bocznego koła, wał mniejszy oraz elementy silnika i cięgien.

Później, w dniach 28-29 września 2019 roku, Triglav przeprowadził ponownie badania archeologiczne. Już rok temu Mariusz Szymański powiedział nam, że w Narwi być może spoczywa podstawa armaty prawosławnej (75 mm armata polowa wz. 1902/26). Niestety woda nie była w tamtym czasie przejrzysta. W takich warunkach można było tylko powiedzieć, że to, co widzą nurkowie, przypomina osie oraz hamulce najazdowe. Nie zostały wówczas wydobyte.

Udało się to w tym roku. Stan wody był zdecydowanie niższy, w efekcie czego udało się namierzyć elementy maszyny parowej. W wyniku dalszych badań namierzono jednostkę typu bocznokołowiec. Podwodna rejestracja obrazu pokazuje zarys całej jednostki, w tym bocznego koła i napędowego wraz z łopatami oraz kocioł parowy.

Co to może być za bocznokołowiec?

Wstępna hipoteza kieruje do następujących jednostek z ówczesnej flotylli wiślanej. Może to być jednostka o nazwie "Nowogeorgiewsk" (tak w czasie zaboru rosyjskiego nazywał się Mińsk Mazowiecki). Została wyprodukowana w 1881 roku, a jej armatorami byli M. Alpin i W. Szwiedow. Parowiec ów pływał do 1915 roku, po czym ślad po nim zaginął. Może to również być carski parowiec "Wenera", ze względu na podobny kształt okien burtowych oraz bocznego koła.

Sprawę komplikuje to, że na bocznokołowcu spoczywają barki zatopione we wrześniu 1939 roku. Obok jednej z nich wydobyto kotwicę datowaną na 1925  rok z herbem i inicjałami: Galicyjskie Karpackie Towarzystwo Akcyjne 1885.

Wszystkie wydobyte artefakty zostały przekazane do Muzeum Kampanii Wrześniowej i Twierdzy Modlin, gdzie zostaną zakonserwowane i udostępnione zwiedzającym.

Temat jest bardzo rozwojowy. Triglav bez wątpienia będzie kontynuował eksplorację podwodną w tym rejonie.

Sławomir Kaliński

Współzałożyciel Stowarzyszenia Historyczno - Badawczego Triglav, społecznik, pasjonat lokalnej historii od lat próbujący rozwikłać zagadkę, która kryje się w rzece Narew.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje