Reklama

Reklama

Schetyna: Kto wówczas nie będzie z nami, w ogóle nie będzie

"Musimy PO umeblować na nowo. Staram się robić dobra robotę z moimi współpracownikami i wierzę, że nam się uda. Długo wytrzymywałem to, że ktoś wiosłował w inna stronę, ale nie mogłem tego tolerować dłużej" - przekonuje w wywiadzie dla "Do Rzeczy" Grzegorz Schetyna.

W rozmowie z Markiem Migalskim lider PO zdradza, że "meblowanie" ma zakończyć się 1 października, kiedy odbędzie się kongres programowy partii.

Reklama

"Kto wtedy nie będzie z nami razem, ten w ogóle już nie będzie. I liczę na to, że ten program, który wówczas razem stworzymy, będzie programem nas wszystkich" - mówi Schetyna.

Dopytywany, czy znajdzie się w nim miejsce dla Ewy Kopacz, zapewnia, że tak. Do zadań Kopacz będą należały: nadzór nad programem polityki zdrowotnej oraz polityki senioralnej.

"Tusk chyba inaczej widzi przyszłość PO niż pan" - pyta o kolejnego, znacznie bardziej wpływowego niż Ewa Kopacz, eks-lidera partii Migalski.

W opinii Schetyny, Tusk aktualnie jest zaangażowany w działania związane z kryzysami, w obliczu których stanęła Europa. "Jest dziś odpowiedzialny za to, co się stanie z Unią po Brexicie, jak poradzić sobie z falą imigracji, jak uregulować stosunki z Turcją. To są problemy, przed którymi stoi, a nie wybory do sejmików w 2018 roku" - twierdzi.

Schetyna zapewnia też, że jest zwolennikiem utrzymania przez PO konserwatywnej kotwicy. "Chcę powrotu do źródeł Platformy, czyli jej liberalno-konserwatywnego charakteru. Chce też by była w swoim przekazie chadecka" - mówi.

Więcej w najnowszym wydaniu "Do Rzeczy".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje