Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Sprawa Iwony Cygan. Siekiera w drzwiach

Austriacki sąd zgodził wydać podejrzanego o zabójstwo Iwony Cygan mężczyznę. Nastoletnia dziewczyna została zamordowana 18 lat temu, ale w Szczucinie wciąż dochodzi do zastraszania świadków. Jednemu z nich wbito siekierę w drzwi. Wcześniej w miejscowości miały miejsce zdarzenia utrudniające śledztwo i znalezienie winnego – pisze dziennik.

Sąd w Wiedniu zgodził się na ekstradycję Pawła K., którego polska prokuratura podejrzewa o bestialskie zabójstwo w 1998 roku nastolatki ze Szczucina. Przez lata z powodu nieudolności organów ścigania i zmowę milczenia mieszkańców, zbrodnia pozostawała nierozwiązana. Dopiero niedawno nastąpił przełom - pisze w "Rzeczpospolitej" Grażyna Zawadka.

Reklama

Dziennik przypomina, że w 1998 roku śledztwo powierzono miejscowej policji, co praktycznie je pogrzebało. "Ginęły dowody, wyciekały zeznania świadków, a ci, którzy odważyli się mówić, kończyli tragicznie. Świadek, który miał widzieć Iwonę wsiadającą do auta Pawła K., utopił się w Wiśle. Zeznania innego potraktowano jako wynurzenia alkoholika" - czytamy.

"W mieście panowała zmowa milczenia, ludzi paraliżował strach. Wszyscy wiedzieli, że K. ma układy" - mówiła Aneta, siostra Iwony Cygan.

Po przekazaniu dochodzenia między innymi policjantom z tak zwanego Archiwum X, nastąpił przełom. Śledczy uznali, że są podstawy do postawienia zarzutów Pawłowi K. i innym. Usłyszał je ojciec K., trzej lokalni policjanci oraz Renata - koleżanka Iwony, która feralnego dnia ją wywabiła z domu.

Choć zmowa milczenia została przerwana, to ostatnio doszło do bulwersujących wydarzeń. Ktoś dwukrotnie zdemolował i oblał jakąś cieczą dom szwagra jednego z podejrzanych, który zdecydował się na współpracę ze śledczymi. "Okna były powybijane, a w drzwi wbita siekiera" - mówi gazecie siostra zabitej Iwony.

Więcej w "Rzeczpospolitej". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje