Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Luksusowe zakupy MSZ

Resort dyplomacji kupował bardzo drogie meble. Kancelaria Premiera zarzuca mu "niegospodarność" - twierdzi "Rzeczpospolita", która powołuje się na sprawozdanie z kontroli w MSZ.

Kontrolerzy wytykają kierownictwu MSZ, że w latach 2009-2013 kupiło aż 3,2 tys. sztuk mebli. Wydało na nie 4,4 mln zł. 

Reklama

"Rzeczpospolita" już wcześniej pisała o kontrowersyjnym zakupie 28 sztuk foteli za 300 tys. zł. To m.in. po tej publikacji KPRM wszczęła kontrolę.

Okazuje się, że oprócz foteli na liście luksusowych zakupów figurują także m.in. stół konferencyjny za 174 tys. zł, stół baryłkowy za 11 tys. zł i szafki witrynowe za 12 tys. zł.

Kontrolerzy zarzucają MSZ, że wiele luksusowych sprzętów nie trafiało do miejsca docelowego przeznaczenia, lecz znalazły się w magazynie. W dniu rozpoczęcia kontroli było tam 168 sztuk mebli luksusowych, a wśród nich siedem biurek po 6 tys. zł, krzesło konferencyjne za 13,3 tys. zł i kilkanaście szafek po 12 tys. zł za sztukę.

"Należy podkreślić, że KPRM nie stwierdziła naruszenia prawa" - broni resortu jego rzecznik Marcin Wojciechowski.

Jednak raport jest druzgocący. Kontrolerzy stwierdzają "niecelowość, niegospodarność i nierzetelne planowanie zakupów".  Ich zdaniem inne urzędy kupowały meble trzykrotnie tańsze.

Zdaniem Julii Pitery, byłej pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją, urzędnicy MSZ odpowiedzialni za przetargi powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

Dowiedz się więcej na temat: Ministerstwo Spraw Zagranicznych | meble | Radosław Sikorski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy