Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Kłopoty zapór na Wiejskiej

Przetarg w sprawie zapór drogowych chroniących teren parlamentu przed terrorystami skończył się skandalem i skierowaniem sprawy do prokuratury.

Kancelaria podejrzewa, że jedna z firm miała próbować ją oszukać, podając nieprawdziwe informacje dotyczące swojego doświadczenia. Skutkiem mogło być obniżenie bezpieczeństwa Sejmu - ustaliła "Rzeczpospolita".

Reklama

Kancelaria Sejmu przetarg na nowe zapory rozpisała w maju. Mają wysuwać się z ziemi na wysokość 90 cm i przypominać te zamontowane przed Pałacem Prezydenckim.

Zgłosiły się dwie firmy, a zgodnie z prawem zwyciężyć powinna ta, która zaoferowała niższą cenę. Tak się nie stało, bo miała "celowo wprowadzić w błąd" Kancelarię. Takie sformułowanie znalazło się w informacji, którą opublikowała na swojej stronie internetowej. W efekcie przetarg wygrała druga propozycja.

"Zawiadomiliśmy w tej sprawie prokuraturę" - potwierdza w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Jan Węgrzyn, zastępca szefa Kancelarii Sejmu. "Firma z Wielkopolski utrzymywała, że dysponuje doświadczeniem, którego w rzeczywistości nie posiada" - tłumaczy.



Dowiedz się więcej na temat: przetarg | Sejm RP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy