Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Kajetan P. do śledczych: "Znam nawet łacinę"

Gazeta ujawnia szczegóły zatrzymania podejrzanego o zabójstwo młodej kobiety Kajetana P.

Grażyna Zawadka i Izabela Kacprzak w "Rzeczpospolitej" opisują aresztowanie Kajetana P. na Malcie. Podejrzany bibliotekarz został namierzony przez włączony tablet i monitoring. Dzięki temu udało się go namierzyć.

Po zatrzymaniu jeszcze tego samego dnia sąd w La Valletcie wydał zgodę na jego ekstradycję do Polski. Maltański sąd także skazał go w ekspresowym tempie: na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za posiadanie noża oraz fałszywe zawiadomienie o zgubieniu paszportu - ujawnia gazeta.

Posiedzenie aresztowe zajęło maltańskiemu sądowi niecałą godzinę. Podczas przesłuchania, pytając P., czy zna język angielski, ten stwierdził: "Ja nawet łacinę znam".

Reklama

W jaki sposób śledczy trafili na ślad Kajetana P.? Według informacji "Rzeczpospolitej" kluczowe okazały się dwa elementy: nagrania z monitoringu oraz zakup tabletu. To, że kupił taki sprzęt, zarejestrowała jedna z kamer.

Połączenie się z internetem - według naszych rozmówców - pogrążyło uciekiniera, wskazując jego lokalizację - czytamy.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy