Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Czy ta ewakuacja to sukces?

Rząd chwali się ściągnięciem 
ze wschodu Ukrainy prawie 180 Polaków. Sprawa budzi duże kontrowersje - czytamy na stronach "Rzeczpospolitej".

Wczoraj samoloty wojskowe przywiozły do kraju 178 Polaków ze wschodniej Ukrainy. Trafią do rządowego ośrodka w Łańsku i do ośrodka Caritas, gdzie przez pół roku będzie wdrażany program adaptacyjny - głównie nauka języka.

Budżet wyda na to 4 mln zł. Później uchodźcy mają się usamodzielnić. Rząd liczy na to, że w proces ten zaangażują się samorządowcy.

Michał Dworczyk, prezes Fundacji Wolność i Demokracja zajmującej się pomocą Polakom na Wschodzie, uważa, że sprawa ewakuacji pokazuje niską wydolność państwa. Przypomina o przesuwanym terminie transportu. "To kompromitacja naszego państwa. Dlaczego 37-milionowy kraj nie jest w stanie sprawnie zadbać o garstkę swoich rodaków?" - pyta.

Reklama

Kontrowersje budzi także grupa kilkudziesięciu osób polskiego pochodzenia, które uciekły do nas z Ukrainy na własną rękę. Im już władze nie pomagają. Mogą liczyć m.in. na organizacje pozarządowe.

Eksperci podkreślają, że państwo kolejny raz nie stanęło na wysokości zadania w kontekście obowiązków wobec osób polskiego pochodzenia żyjących za naszą wschodnią granicą. Wskazują na poważny problem z całym systemem pomocy takim osobom.

"Rzeczpospolita" przypomina, że w sprawie repatriacji można mówić o klęsce - w ciągu ostatnich lat udało się sprowadzić do kraju niespełna 5 tys. osób.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy