Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Andrzej Duda ojcem chrzestnym Polaków?

Czy Andrzej Duda będzie chciał być chrzestnym jak przed wojną prezydent II RP Ignacy Mościcki, który wydał nawet specjalne rozporządzenie w tej sprawie? Mościcki zostawał ojcem chrzestnym każdego siódmego syna w rodzinie. W sumie nazbierał blisko 900 chrześniaków – czytamy w dzienniku.

Janina Blikowska i Joanna Ćwiek zastanawiają się na łamach "Rzeczpospolitej" czy prezydent elekt spełni prośby wyborców i zostanie ojcem chrzestnym ich dzieci. Jako przykład przywołują prezydenta Mościckiego.

"Mógłby pan zostać chrzestnym mojej wnuczki lub wnuka, który się niedługo narodzi" - prosił jeden z wyborców w obecności kamer, gdy Duda spotkał się z wyborcami przy stacji metra Centrum w Warszawie. Prezydent elekt nie udzielił mu wówczas odpowiedzi.

Poseł Krzysztof Szczerski, jeden z najbliższych współpracowników Dudy, nie chce udzielać odpowiedzi za prezydenta elekta, który obecnie przebywa na urlopie. Zauważa przy tym, że dziś są nieco inne realia niż przed II wojną światową i pewnie wywołałoby to sporą dyskusję.

Reklama

Dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że prośby o zostanie ojcem chrzestnym to gest zaufania wobec Dudy, świadczący o wierze Polaków w spełnienie obietnic, które składał on podczas kampanii wyborczej.

"Na pewno byłoby to dobrze przyjęte przez tradycyjną część obywateli. Z kolei liberałowie na pewno nie patrzyliby na to przychylnym okiem" - komentuje na łamach gazety.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy