Reklama

Reklama

"Rz": Schetyna traci posła, którego nie chciał

Wtorkowa "Rzeczpospolita" twierdzi, że odejście posła PO Michała Jarosa do Nowoczesnej jest symptomatyczne i dowodzi, że teza o wewnętrznym konflikcie wewnątrz ugrupowania Grzegorza Schetyny znajduje potwierdzenie w rzeczywistości.

Michał Jaros, który swoją decyzję o opuszczenie szeregów Platformy Obywatelskiej ogłosił zaledwie wczoraj, jest kojarzony z frakcją Ewy Kopacz. W rozmowie z "Rzeczpospolitą"ujawnił motywy, które nim kierowały.

Reklama

"Nie byłem w stanie znaleźć wspólnego języka w Grzegorzem Schetyną w kwestiach programowych i personalnych. Czarę goryczy przelała jego decyzja, by ograniczyć współpracę z Komitetem Obrony Demokracji, której ja jestem gorącym zwolennikiem" - wyjaśnił.

"Rzeczpospolita" w swoich wnioskach idzie dalej i punktuje, że Jaros nigdy nie należał do grona ulubieńców obecnego szefa Platformy Obywatelskiej. Co więcej, w przeszłości był współpracownikiem rywala Schetyny, czyli Jacka Protasiewicza.

Zdaniem dziennika, obecny lider PO obu działaczy chciał się pozbyć już wcześniej - przy okazji buntu radnych. Do akcji wkroczyła jednak wówczas była premier Ewa Kopacz i ostatecznie Schetyna ze swoich planów się wycofał.

"Rzeczpospolita" twierdzi, że oznaką wewnętrznych konfliktów w Platformie jest również zawieszenie w prawach członka klubu PO Michała Kamińskiego, który również jest wiązany z frakcją Kopacz i był w przeszłości jej doradcą.

Na "czarnej liście" Grzegorza Schetyny nazwisk jest jednak więcej, co najmniej - jak wylicza dziennik - 20.  Chodzi między innymi o Małgorzatę Kidawę-Błońską czy Stefana Niesiołowskiego. Wszyscy mieli popełnić podobne przewiny co Michał Kamiński.

Czy zatem rozłam w PO stanie się faktem? "Rzeczpospolita" twierdzi, że w najbliższej przyszłości nie. Nigdzie, przynajmniej jak na razie nie wybiera się Ewa Kopacz, która - jak sama stwierdziła w rozmowie z dziennikiem -  nastawia się na "przeczekanie".

Pojedyncze przejścia do obozu Ryszarda Petru są jednak jak najbardziej prawdopodobne. Rozmowy z liderem Nowoczesnej prowadzi między innymi Jacek Protasiewcz.

Więcej w "Rzeczpospolitej".





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne