Reklama

Reklama

"Rz": Kto się boi debaty? Każdy

W poniedziałek odbędzie się długo oczekiwana debata Szydło-Kopacz. To starcie budzi obawy w sztabach i u mniejszych rywali - czytamy w "Rzeczpospolitej". Dziennik ujawnia kulisy negocjacji.

Rozmowy sztabów z przedstawicielami telewizji trwały pięć godzin i zdaniem obu stron były korzystniejsze dla konkurencji - pisze Paweł Majewski.

Reklama

Oba sztaby liczyły, że rywal zerwie negocjacje. PiS zależy na tym, żeby debatę zobaczyło jak najmniej widzów, bo debata jest Beacie Szydło niepotrzebna. Dlatego przystano na poniedziałek, bo w niedzielę widzów przyciągnie mecz siatkarski - czytamy w "Rz". Z kolei PO zależało na odsunięciu terminu, bo sztab jest świadomy, że Ewa Kopacz będzie miała mniej czasu na przygotowanie ze względu na unijny szczyt w ten piątek i sobotę.

Z informacji dziennika wynika, że PiS sugerował, że wybrani do prowadzenia debaty dziennikarze - Piotr Kraśko z TVP, Justyna Pochanke z TVN i Jarosław Gugała z Polsatu - mogą być nieobiektywni. Przywołano sytuację z debaty prezydenckiej, kiedy jedno z pytań Pochanke dotyczyło marginalnego dla tamtej kampanii tematu chrześcijańskich uchodźców z Syrii. Podejrzenia sztabu PiS wzbudziła odpowiedź Bronisława Komorowskiego, który wiedział, że Andrzej Duda nie był na głosowaniu nad raportem w tej sprawie w europarlamencie i wykorzystał to w ataku.

Ostatecznie uznano, że wskazanie dziennikarzy należy do stacji.

PO nie podoba się także, że PiS udało się przeforsować inny warunek - kandydatki podczas starcia będą stały, nie siedziały. Dziennikarze nie będą mogli przerywać wypowiedzi ani ich komentować, co zdaniem PO, jest korzystne dla Beaty Szydło.

Więcej o kulisach poniedziałkowej debaty w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Debata Ewy Kopacz i Beaty Szydło odbędzie się w poniedziałek, 19 października 2015 roku.

Dyskusja ma być podzielona na trzy bloki tematyczne: sprawy gospodarcze i społeczne, polityka zagraniczna i obronność oraz ustrój państwa i polityka.

Wcześniej trzy największe ogólnopolskie telewizje zaproponowały sztabom PO i PiS, by debata odbyła się w niedzielę, 18 października, jednak we wtorek przedstawiciele obu ugrupowań uzgodnili nowy termin - dzień później.

20 października zaplanowana jest z kolei debata telewizyjna, w której mają wziąć udział przedstawiciele ośmiu ogólnopolskich komitetów wyborczych, których kandydaci startują w wyborach 25 października. To wyborcze starcie również pokażą wspólnie: TVP, TVN i Polsat.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje