Reklama

Reklama

"Rz": Karczma na szczątkach ofiar Stalina

W Kuropatach, gdzie znajdują się szczątki setek tysięcy ofiar NKWD, niebawem zostanie otwarta restauracja i sauna - czytamy w "Rzeczpospolitej".

50 metrów od miejsca, gdzie miejscowa ludność przez lata stawiała krzyże, upamiętniające ofiary stalinowskich represji, w ostatnich latach zbudowano kilka budynków. 

W jednym z nich w piątek odbędzie się otwarcie restauracji "Pojedziemy, Zjemy". Karczma ma pomieścić nawet 300 osób. Prawdopodobnie właściciele liczą na to, że utrzymają się z organizacji wesel i imprez okolicznościowych. 

Jesienią ma zostać tam oddana do użytku sauna i rosyjska bania. 

Historycy nie mają wątpliwości, że budynki wzniesiono na ludzkich szczątkach. Władze miasta twierdzą, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

"Nie tłumaczą, w jaki sposób restauracja i inne obiekty rozrywkowe znalazły się na miejscu spoczynku ofiar" - czytamy w dzienniku. Szef parlamentarnej komisji ds. kultury, nauki i oświaty odesłał dziennikarza do Ministerstwa Kultury. Tam jednak nikt nie był w stanie udzielić mu odpowiedzi na pytania. 

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne