Reklama

Reklama

"Rz": Drugie pokolenie na listach wyborczych. Korzystają partie

Dzieci znanych polityków coraz częściej znajdują miejsca na listach wyborczych. Zyskują na tym partie - czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

O mandat w Parlamencie ubiega się m.in. Barbara Nowacka - warszawska jedynka Zjednoczonej Lewicy, córka tragicznie zmarłej w katastrofie smoleńskiej Izabeli Jarugi-Nowackiej. Z kolei pierwsze miejsce na krakowskiej liście PiS otrzymała Małgorzata Wassermann, córka Zbigniewa Wassermana, który również zginął pod Smoleńskiem. W Krakowie PiS wystawił na senatora Marka Pęka, syna Bogdana Pęka - wyliczają Janina Blikowska i Joanna Ćwiek w "Rz".

Reklama

Poza wymienionymi znanymi rodzicami mogą pochwalić się m.in. syn byłego premiera, Tomasz Cimoszewicz, kandydat PO na Podlasiu, ubiegający się o reelekcję z wrocławskich list PiS Przemysław Czarnecki, syn Ryszarda czy, 25-letni Krzysztof Truskolaski, startujący na pierwszym miejscu  z podlaskiej listy Nowoczesnej syn wieloletniego prezydenta Białegostoku, Tadeusza Truskolaskiego.

"W polityce liczy się nazwisko. Przeciętny wyborca nie zwraca uwagi na imię" - zauważa cytowany przez dziennik prof. Rafał Chwedoruk z UW. Jak wyjaśnia ekspert, partie starają się, żeby takie osoby znalazły się na listach, bo to da im głosy.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje