Reklama

Których ministrów premier Szydło powinna odwołać? Badanie "DGP"

Czy premier Beata Szydło powinna dokonać zmian w rządzie? Z badania "Dziennika Gazety Prawnej" na panelu Arianda wynika, że tak. Aż 66 proc. biorących udział w głosowaniu wskazało na potrzebę dymisji w Radzie Ministrów. Także wśród tych, którzy - gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę - głosowaliby na PiS, przeważały głosy, że w gabinecie Szydło zmiany są potrzebne. Kto zatem jest u Polaków na cenzurowanym?

Na pytanie, czy Beata Szydło powinna dokonać zmian w rządzie, "tak" zaznaczyło 66 proc., "nie" - 13 proc. 21 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć". Także wśród potencjalnych wyborców PiS więcej było popierających zmiany personalne (44 proc.), niż tych, którzy uznali, że obecny skład Rady Ministrów jest odpowiedni (38 proc.). 18 proc. zaznaczyło opcję: "trudno powiedzieć".

Kogo premier powinna odwołać? Najwięcej głosów - także wśród tych, którzy oddaliby głos na partię Kaczyńskiego - zebrał Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej (42 proc. ogółu, 22 proc. głosów potencjalnych wyborców PiS). Dalej uplasował się Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia (kolejno 30 proc. i 14 proc. głosów). Podobny wynik osiągnął szef dyplomacji Witold Waszczykowski (30 proc. i 12 proc.).

Reklama

Nie najlepsze noty zebrał też Jan Szyszko, szef resortu środowiska - za jego dowołaniem jest 28 proc. ogółu głosujących i 17 proc. popierających PiS. Odwołania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry chce 23 proc. respondentów (ale zaledwie 6 proc. głosujących na Prawo i Sprawiedliwość). Zdaniem 22 proc. resort edukacji powinien objąć ktoś inny niż minister Anna Zalewska (wśród wyborców partii rządzącej tylko 3 proc. widziałoby na tym stanowisko kogoś innego).

W opinii 21 proc. badanych (4 proc. wyborców PiS) Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji powinien został odwołany ze stanowiska. Za dymisją Jarosława Gowina z funkcji ministra nauki i szkolnictwa wyższego opowiedziało się 16 proc. ogółu badanych i 8 proc. zwolenników partii rządzącej.

Mniej krytycznie badani podeszli do działalności ministrów: nauki i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego, rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego, rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela oraz pracy, rodziny i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej - za ich odwołaniem opowiedziało się kolejno: 14, 13, 12 i 12 proc. wszystkich badanych (wśród wyborców PiS: 4, 4, 3 i 1 proc.).

Na końcu listy znaleźli się minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk (za odwołaniem 6 proc. ogółu i 2 proc. wyborców PiS), minister energii Krzysztof Tchórzewski (wyniki kolejno: 6 i 3 proc.), Witold Bańka, szef resortu sportu i turystyki (5 i 2 proc.). Stawkę zamykają: minister cyfryzacji Anna Streżyńska oraz minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. Za ich odwołaniem zagłosowało 5 proc. ogółu i 1 proc. wyborców PiS.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama